Ile procent emerytury otrzymujemy po zmarłym małżonku? Renta wdowia sporo zmieniła
Po śmierci małżonka można uzyskać świadczenie, ale jego wysokość zależy od konkretnych zasad. Kluczowe są tu dwa pojęcia: renta rodzinna i renta wdowia, a różnica między nimi wpływa na to, ile pieniędzy faktycznie trafi do wdowy lub wdowca.
W tym artykule:
W pytaniu o emeryturę po zmarłym małżonku najczęściej chodzi o rentę rodzinną albo o tzw. rentę wdowią. To nie są jednak identyczne świadczenia. Renta rodzinna dotyczy pieniędzy po zmarłym, a renta wdowia pozwala połączyć ją z własną emeryturą lub rentą.
Najważniejsza liczba to 85 proc. Tyle wynosi renta rodzinna dla jednej osoby, liczona od świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu małżonkowi. W przypadku renty wdowiej zasada wygląda inaczej: można pobierać 100 proc. jednego świadczenia i 15 proc. drugiego.
Kto może dostać świadczenie po zmarłym małżonku?
Samo owdowienie nie wystarcza. Trzeba bowiem spełnić kilka warunków jednocześnie. Chodzi przede wszystkim o wiek, wspólność małżeńską do dnia śmierci oraz brak nowego związku małżeńskiego.
ZUS wskazuje, że kobieta musi mieć ukończone 60 lat, a mężczyzna 65 lat. Ważny jest też moment nabycia prawa do renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Nie może ono powstać wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
Ile można dostać w praktyce?
Właśnie tu pojawia się najwięcej nieporozumień. Jeśli ktoś pyta, ile procent emerytury dostaje się po zmarłym małżonku, odpowiedź brzmi: 85 proc. świadczenia zmarłego w formie renty rodzinnej dla jednej osoby. To podstawowa zasada.
Po zmianach wdowa lub wdowiec mogą jednak wybrać korzystniejszy wariant. Dzięki wprowadzeniu renty wdowiej dziś jest to 100 proc. własnej emerytury i 15 proc. renty rodzinnej albo 100 proc. renty rodzinnej i 15 proc. własnego świadczenia. Od 2027 r. udział drugiego świadczenia ma wzrosnąć do 25 proc.
Jak złożyć wniosek o rentę wdowią?
Wniosek składa się na formularzu ERWD. Można to zrobić w placówce, wysłać pocztą albo przekazać elektronicznie przez platformę eZUS. W części przypadków wniosek można złożyć także w innym organie emerytalno-rentowym.
Dobra wiadomość jest taka, że nie zawsze trzeba kompletować dodatkowe dokumenty. Jeśli organ ma już dane dotyczące renty rodzinnej i własnego świadczenia, formalności są prostsze. Wnioskodawca może też zaznaczyć, by to ZUS wybrał korzystniejszy wariant wypłaty.
Jak wybrać korzystniejszy wariant wypłaty?
W przypadku renty wdowiej nie ma jednego automatycznie najlepszego rozwiązania dla wszystkich. Wdowa lub wdowiec mogą wybrać, czy chcą pobierać 100 proc. własnego świadczenia i 15 proc. renty rodzinnej, czy odwrotnie - 100 proc. renty rodzinnej i 15 proc. własnej emerytury lub renty.
To ważne, bo różnica w miesięcznej wypłacie może być wyraźna. Osoba składająca wniosek może sama wskazać korzystniejszy wariant albo zaznaczyć we wniosku, by to ZUS wybrał wyższe świadczenie.
Kiedy ZUS odmówi wypłaty?
Z danych publikowanych przez ZUS wynika, że odmów było dużo. Jednym z głównych powodów okazał się zbyt wysoki pobierany już dochód. Liczy się bowiem nie tylko prawo do świadczenia, ale też ustawowy limit dla wypłat w zbiegu.
Po marcowej waloryzacji 2026 r. łączna kwota świadczeń nie może przekroczyć 5 935,47 zł brutto. Jeśli suma jest wyższa, ZUS pomniejsza wypłatę o nadwyżkę. Gdy już jedno świadczenie osiąga ten limit albo go przekracza, renta wdowia w ogóle nie przysługuje.