Zimą łatwiej będzie dostać się z Warszawy w okolice jednych z najpopularniejszych włoskich stoków. LOT ogłosił uruchomienie bezpośrednich lotów ze stolicy Polski do Turynu. Połączenie będzie jednak sezonowe – pierwszy rejs zaplanowano na 16 stycznia 2027 roku, a ostatni na 27 marca. Samoloty będą latać w każdą sobotę.
Trasę obsłużą Boeingi 737 MAX 8. Lot w obie strony ma potrwać około 2 godzin i 15 minut. Zgodnie z opublikowanym rozkładem samolot z Warszawy będzie startował o godz. 9, a z Turynu wracał o 12:15.
Kierunek przede wszystkim dla narciarzy
Turyn może być szczególnie interesujący dla osób, które zimą zamiast zwiedzania włoskich miast wybierają narty. Stolica Piemontu położona jest w pobliżu dużych ośrodków narciarskich.
LOT zwraca uwagę przede wszystkim na Vialatteę i Bardonecchię. Pierwszy z tych regionów oferuje około 400 km połączonych tras, a drugi kolejne 100 km. Łącznie daje to nawet 500 km tras narciarskich, a najwyższe z nich sięgają 2800 m n.p.m.
Robert Ludera, członek zarządu PLL LOT ds. handlowych, podkreśla, że bezpośrednie połączenie ma ułatwić dotarcie do jednego z najważniejszych regionów narciarskich we Włoszech. Dla pasażerów znaczenie ma nie tylko brak przesiadki, ale również stosunkowo niewielka odległość między lotniskiem, Turynem i położonymi w Alpach ośrodkami.
LOT nie będzie jedyny
Turyn nie jest jednak zupełnie nowym kierunkiem dla pasażerów z Polski. W sezonie zimowym 2026/27 bezpośrednie loty na tej trasie mają oferować również Ryanair i Wizz Air. LOT będzie więc kolejnym przewoźnikiem, który pojawi się na połączeniu Warszawa–Turyn.
Dla podróżnych oznacza to po prostu większy wybór. Można będzie porównywać nie tylko ceny biletów, ale też dni i godziny lotów oraz dodatkowe koszty, co przy wyjeździe na narty ma spore znaczenie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na zasady przewozu nart czy deski snowboardowej, ponieważ opłaty i warunki przewozu sprzętu mogą różnić się między przewoźnikami.