Kupujesz na chińskich platformach? Ekspert: "Wyrzucamy pieniądze w błoto"

Klienci z Polski pokochali chińskie platformy sprzedażowe, takie jak Temu i Shein. Te zalewają świat rzeką tanich produktów, wątpliwej jakości. – Kupując jak milionerzy na chińskich platformach, wyrzucamy pieniądze w błoto – ostrzega prof. Mariusz Jędrzejko, socjolog, w rozmowie z PAP.

Ekspert o zakupoholizmie i chińskich platformachEkspert o zakupoholizmie i chińskich platformach
Źródło zdjęć: © Getty Images
Aneta Polak

Tania odzież i kosmetyki, plastikowe gadżety, latarki, wkrętarki, miksery, obrusy, parasolki, rowery - lista produktów, które kupujemy na chińskich platformach sprzedażowych, jest bardzo długa. Klientów przyciągają przede wszystkim niskie ceny i ogromny wybór.

Jednak, jak podkreśla prof. Mariusz Jędrzejko w rozmowie z PAP, gdy robimy zakupy na chińskich platformach, "wydaje nam się, iż kupujemy jak milionerzy na Piazza di Spania lub via Condotti, ale tak naprawdę wyrzucamy pieniądze w błoto".

Socjolog: Chińczykom dorównują tylko Żydzi

Chińskie platformy sprzedażowe, takie jak Temu czy Shein, zyskały ogromną popularność dzięki zaawansowanym technikom marketingowym. Prof. Mariusz Jędrzejko zauważa, że Chińczycy, którzy mają ogromne doświadczenie w handlu, doskonale rozumieją, co i w jakich okolicznościach kupują ludzie na całym świecie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Największym bogactwem są Polacy". Holender zbudował w nad Wisłą giganta

Chińczycy mają pięć tysięcy lat doświadczenia w handlu - nie ma takiej drugiej cywilizacji, która by dysponowała tak wielkim kapitałem doświadczeń w wymianie towarowej. [...] Dlatego bardzo dobrze wiedzą, kto, w jakich okolicznościach i co kupuje. Umieją wnikać w stare kultury, jak i osadzać się na zupełnie nowych rynkach. Dorównują im tylko Żydzi - podkreśla Jędrzejko w rozmowie z PAP.

Ekspert wskazuje, że zachodnia kultura konsumpcyjna różni się od chińskiej. Podczas gdy na Zachodzie sukces mierzony jest posiadaniem i wizerunkiem, w Azji liczy się długoterminowe planowanie i hierarchizacja społeczna. Chińskie firmy są gotowe inwestować w klientów przez wiele lat, zanim osiągną zysk.

Co tanie, to drogie?

Chińskie platformy stosują różne techniki, by przyciągnąć klientów. Oferują produkty w atrakcyjnych cenach, często z dodatkowymi "nagrodami" za zakupy. To sprawia, że klienci wracają, nawet jeśli jakość produktów jest niska.

Wszystko sprowadza się do tego, że wydaje nam się, iż kupujemy jak milionerzy na Piazza di Spania lub via Condotti, ale tak naprawdę wyrzucamy pieniądze w błoto. Równie dobrze moglibyśmy palić nimi w kominku. Jesteśmy wprowadzani w błąd, żeby nie powiedzieć oszukiwani, bo na zdjęciach czy filmikach wszystko wygląda perfekcyjnie. Ale nic dziwnego, gdyż pracują nad tym świetni fachowcy umiejący wmówić nam, że kupujemy towary z najwyższej półki, a tak naprawdę to są towary najwyższego dziadostwa - podkreśla ekspert.

Nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie

Socjolog ostrzega, że niekontrolowane zakupy na chińskich platformach mogą prowadzić do poważnych problemów finansowych, a "ludzie sięgają po pomoc zazwyczaj dopiero wtedy, gdy koło zakupów jest nakręcone do czerwoności".

Mam pacjentów, którzy na portalach zakupowych zostawiają po kilka tysięcy złotych miesięcznie, co w znaczący sposób przekłada się na długi i jakość ich życia. Nie mają na rachunki, ale kompulsywnie kupują śmieci, których nie potrzebują - przyznaje proj. Jędrzejko.

"Jeśli popatrzymy na to globalnie, okaże się, iż na tym chińskim dziadostwie, jako społeczeństwo, jako gospodarka, tracimy setki milionów złotych, a wygląda na to, że będą to straty rosnące, bo popularność chińskich platform internetowych rośnie" - zaznacza.

Ekspert wskazuje, że zakupoholizm w kontekście chińskich platform sprzedażowych jest poważnym problemem, niestety "znalezienie pomocy w przypadku tego typu zaburzeń nie jest w Polsce łatwe". Ludzie niezamożni szukają pomocy w ramach NFZ i tu problemem jest brak dostępności. Z kolei zamożniejsze osoby często nie szukają pomocy, bo wstydzą się przyznać do swojej słabości.

Prof. Jędrzejko apeluje o racjonalizację zachowań konsumenckich, aby uniknąć pułapek marketingowych i chronić lokalne rynki.

Wybrane dla Ciebie
Jeansy od 30 zł. Ruszyła nowa oferta w Pepco
Jeansy od 30 zł. Ruszyła nowa oferta w Pepco
Rusza "Mój tani weekend w Biedronce". Masło za 1,99 zł to nie wszystko
Rusza "Mój tani weekend w Biedronce". Masło za 1,99 zł to nie wszystko
Tylko w sobotę w Lidlu. 9,99 zł za kilogram. Limit: 3 kg
Tylko w sobotę w Lidlu. 9,99 zł za kilogram. Limit: 3 kg
Palisz gałęzie na działce? Możesz dostać srogą karę
Palisz gałęzie na działce? Możesz dostać srogą karę
Dino z okazji Dnia Kobiet. Sprawdzamy aktualne ceny
Dino z okazji Dnia Kobiet. Sprawdzamy aktualne ceny
Gadżet idealny do biura w Action. Nie kosztuje nawet 50 zł
Gadżet idealny do biura w Action. Nie kosztuje nawet 50 zł
Schron przy domu to coraz popularniejsze rozwiązanie. Koszty mogą jednak odstraszyć
Schron przy domu to coraz popularniejsze rozwiązanie. Koszty mogą jednak odstraszyć
Zbieranie deszczówki zyskuje na znaczeniu. To wcale nie są wielkie koszty
Zbieranie deszczówki zyskuje na znaczeniu. To wcale nie są wielkie koszty
Jeśli nie karta, to co? Wypłaty z bankomatu bez plastiku są możliwe
Jeśli nie karta, to co? Wypłaty z bankomatu bez plastiku są możliwe
2+1 gratis w Media Expert. Wystarczy wpisać kod
2+1 gratis w Media Expert. Wystarczy wpisać kod
Połączenia pod 112. Gotowi? Tyle dają za odbieranie telefonu
Połączenia pod 112. Gotowi? Tyle dają za odbieranie telefonu
Blender za 1 zł. Ruszyła akcja w RTV Euro AGD
Blender za 1 zł. Ruszyła akcja w RTV Euro AGD