Była w szoku. Oto, ile zapłaciła za weekendowe badania u weterynarza

Jak informuje Fakt.pl, weekendowa wizyta u weterynarza w Poznaniu (woj. wielkopolskie) zakończyła się rachunkiem na 480 zł za badania krwi psa. Tabloid opisuje, że właścicielkę zwierzęcia zaskoczyły nie tylko wyższe stawki za usługi w sobotę, ale też sposób naliczania dodatkowych opłat. Szczegóły poniżej.

Sedated dog on an exploration table before an endovenous treatmentGaiBru Photosedated, dog, veterinarian, pet, vet, anesthesia, animal, medical, sick, care, canine, veterinary clinic, medicine, hospital, puppy, white, sedation, medicament, ill, treatment, animals, veterinary medicine, patient, professional, intravenous catheter, preoperative surgery, specialist, health care, sleep, exploration, pain, dog treatment, health, purebred, young, breed, table, veterinary, checkup, fur, gauze, compressor, vein, american staffordshire, sedated, dog, veterinarian, pet, vet, anesthesia, animal, medical, sick, care, canine, veterinary clinic, medicine, hospital, puppy, white, sedation, medicament, ill, treatment, animals, veterinary medicine, patient, professional, intravenous catheter, preoperative surgery, specialist, health care, sleep, exploration, pain, dog treatment, health, purebred, young, breed, table, veterinary, checkup, fur, gauze, compressor, vein, american staffordshireByła w szoku. Oto, ile zapłaciła za weekendową wizytę u weterynarza (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | GaiBru Photo
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Jak przekazuje Fakt.pl, suczka pani Anny zjadła sałatkę z sosem zawierającym czosnek i cebulę, więc trzeba było szybko wywołać wymioty. Dzień później konieczne okazały się pilne badania krwi, by sprawdzić, czy nie doszło do anemii lub uszkodzenia narządów pupilki. Kobieta pojechała więc do jednej z dwóch poznańskich klinik z laboratorium na miejscu.

Najdroższa okazała się nie sama opieka, którą oceniła bardzo dobrze, ale rozliczenie. - Spodziewałam się, że w sobotę będzie drożej, ale ta kwota mnie jednak zaskoczyła, a najbardziej to, co się na nią złożyło - mówiła "Faktowi" pani Anna.

Skąd wziął się rachunek? Była w szoku. Oto, ile zapłaciła za weekendową wizytę u weterynarza w Poznaniu

Jak relacjonowała dla tabloidu, w sobotę sama wizyta kosztowała 179 zł, a dodatkowo doliczono 45 zł za pobranie krwi (podczas tej samej konsultacji) oraz osobno policzono za materiały medyczne. Badania wyceniono na 250 zł. Według pani Anny, w weekend do części usług dolicza się też ok. 60 proc. ceny.

Naprawdę nie do wiary, że można tak zdzierać z człowieka, który dba o swoje zwierzę - skarżyła się "Faktowi".

Z relacji właścicieli innych zwierząt - według tabloidu - wynika, że weekendowe wizyty u weterynarzy w całej Polsce często kosztują w zakresie 160–350 zł za samo badanie ogólne, a w nocy (po godz. 22) i w święta bywa jeszcze drożej, nawet do 500 zł za jedną wizytę.

Szokujące rachunki za weekendowe wizyty u weterynarza. Pani Kasia zapłaciła niemal 500 zł

Fakt.pl opisuje też przypadek z Gdańska, gdzie za weekendową pomoc przy silnym bólu i kroplówce zwierzęcia zapłacono prawie 500 zł.

Gdy moja Milka miała zapalenie trzustki, akurat w weekend dostała strasznych boleści. Zapłaciłam wtedy prawie 500 zł, czyli weekendową stawkę, o czym dowiedziałam się dopiero przy kasie już po wizycie. A dostała wtedy tylko leki przeciwbólowe w kroplówce i lekarz zbadał ją palcami i skierował na szczegółowe badania krwi - mówiła dla Fakt.pl pani Kasia z Gdańska.

Reporterzy dziennika wysłali prośbę o komentarz (ws. wysokich kwot w weekendy) do dwóch poznańskich całodobowych klinik. Do czasu publikacji materiału na Fakt.pl nie nadeszła odpowiedź.

Wybrane dla Ciebie