W tym artykule:
Jak wynika z materiałów WP Finanse i o2.pl, najdroższy pellet w Polsce kosztuje latem 2026 r. nawet 2,6 tys. zł za tonę. W praktyce wiele ofert dla gospodarstw domowych mieści się dziś w przedziale 2,2-2,6 tys. zł za tonę, choć w przypadku pelletu klasy A1 można znaleźć także stawki od 1,6 tys. zł. Niższa cena zwykle oznacza jednak słabszą jakość paliwa albo inny skład.
W marketach budowlanych worek 15 kg kosztuje najczęściej od 32 zł do 38,50 zł. Po przeliczeniu daje to ok. 2130-2570 zł za tonę. Z kolei na platformach sprzedażowych górna granica przekracza 2,5 tys. zł, a przy zakupie całej palety ceny nadal pozostają wysokie. To sprawia, że pytanie o tani pellet w 2026 r. wraca przed sezonem grzewczym wyjątkowo często.
Ile kosztuje pellet w 2026 r.?
Na rynku widać dziś kilka poziomów cenowych, zależnie od rodzaju paliwa i miejsca zakupu. Najtańsze bywają oferty pelletu z domieszkami lub opału o słabszych parametrach. Pellet z domieszką kory lub owsa można kupić za ok. 1,4 tys. zł za tonę, a pellet ze słomy kosztuje ok. 1,1-1,3 tys. zł.
Dla kupujących najważniejsze jest jednak to, że sama cena nie mówi wszystkiego. W praktyce trzeba porównywać nie tylko stawkę za tonę, ale też klasę paliwa, sposób pakowania i termin dostawy. W części mniejszych składów opału problemem nie jest już wyłącznie koszt, ale także dostępność towaru.
Dlaczego ceny pelletu poszły w górę?
Wzrost cen nie wynika z jednego powodu. Po mroźnej zimie magazyny zostały mocno uszczuplone, a jednocześnie wzrosło zainteresowanie wcześniejszym zakupem opału. Branża zwraca też uwagę na mniejszą podaż trocin, czyli podstawowego surowca do produkcji pelletu, po spowolnieniu w przemyśle drzewnym i meblarskim.
Do tego doszedł większy popyt. WP pisała, że w Polsce działa ok. 450 tys. kotłów na pellet, a z biomasy jako głównego źródła ciepła korzysta ok. 1,6 mln gospodarstw domowych. Oferteo.pl odnotowało również wzrost zapytań o pellet drzewny o 117 proc. z dnia na dzień. Rynek mocno odczuł też ograniczenie importu ze wschodu.
Gdzie kupić tani pellet?
Najprostszą drogą pozostają lokalne składy opału, markety budowlane i sklepy internetowe. To właśnie tam kupujący najczęściej porównują ceny pelletu w 2026 r. Problem polega na tym, że tańsza oferta w Polsce często szybko znika, a w części punktów trzeba czekać na dostawę.
Część osób sprawdza więc ceny także za granicą. W Czechach detaliczna cena workowanego pelletu wynosi średnio ok. 1550-1950 zł za tonę, a w Niemczech przeciętnie 350-450 euro, czyli również ok. 1500-1950 zł. Na pierwszy rzut oka wygląda to korzystniej niż w Polsce.
Zakup za granicą nie zawsze daje oszczędność
Niższa cena w Czechach lub Niemczech nie oznacza jeszcze realnej oszczędności. Trzeba doliczyć transport palet, który według opisywanych ofert może kosztować od 200 zł do 400 zł. Znaczenie mają też zasady podatkowe. Jeśli zagraniczny sklep wysyła pellet pod polski adres, musi naliczyć polski VAT 23 proc., a nie niższą stawkę z kraju sprzedawcy.
Dlatego przed zakupem warto sprawdzić kilka elementów:
- cenę za tonę po przeliczeniu całej oferty,
- koszt transportu do Polski,
- certyfikat jakości ENplus A1 lub DINplus,
- rodzaj pelletu, bo najtańsze oferty mogą dotyczyć opału przemysłowego.
Co dalej z cenami pelletu?
Według prognoz przywołanych przez WP w sezonie 2026/2027 pellet najwyższej jakości może jeszcze podrożeć o kilka proc. Jednocześnie Izba Gospodarcza Urządzeń OZE zwraca uwagę na wzrost krajowej produkcji biomasy, co w dłuższym czasie może ograniczyć presję cenową. Money.pl informował też o działaniach Ministerstwa Energii i wniosku do UOKiK w sprawie sytuacji na rynku.
Dziś najrozsądniejsza strategia jest prosta: porównywać nie tylko samą cenę, ale pełny koszt zakupu. Tani pellet można znaleźć w Polsce, a czasem także w Czechach lub Niemczech, jednak dopiero po doliczeniu transportu, VAT i sprawdzeniu jakości widać, która oferta naprawdę się opłaca.