Pies lub kot po rozwodzie. Jak ustalić opiekę i nie skrzywdzić zwierzęcia?

Rozwód lub rozstanie kończy wspólne życie ludzi, ale nie rozwiązuje automatycznie sprawy psa czy kota. Spór o zwierzę bywa jednym z najtrudniejszych punktów po rozpadzie związku, bo miesza emocje, codzienną opiekę i kwestie formalne.

Cat and dog together on sofa indoors. Podział opieki nad zwierzętami po rozwodzie często jest kwestią problematyczną
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Amadeusz Cyganek

Po rozstaniu pytanie o to, z kim zostanie pies albo kot, potrafi wywołać większy konflikt niż podział wielu rzeczy. W materiałach WP Kobieta pojawiają się historie osób, które odkładały decyzję o odejściu właśnie ze strachu o zwierzę. Jedna z bohaterek przyznawała, że partner groził zabraniem psa, inna przez długi czas nie mogła ustalić z byłym narzeczonym, kto ma prawo zostać głównym opiekunem pupila.

Nie dzieje się tak bez powodu. Dla wielu osób zwierzę nie jest dodatkiem do związku, ale stałym elementem codzienności. Karmi się je, wychodzi na spacery, pilnuje badań, organizuje opiekę i układa plan dnia wokół jego potrzeb. Gdy relacja się rozpada, te obowiązki nie znikają, a dawni partnerzy często oboje są przekonani, że to właśnie oni lepiej zadbają o psa lub kota.

Dobro zwierzęcia ważniejsze niż emocje byłych partnerów?

Behawiorystka Magdalena Gutowska, cytowana przez WP Kobieta, zwraca uwagę, że w takiej sytuacji trzeba odsunąć własne emocje i skupić się na dobru zwierzęcia. Liczy się nie to, kto głośniej deklaruje przywiązanie, ale kto ma czas, warunki i gotowość do codziennej opieki. Znaczenie ma też to, czy pies lub kot dobrze czuje się w obecnym domu i jak reaguje na zmiany.

Ekspertka podkreśla, że dla zwierzęcia samo rozstanie opiekunów może być trudnym doświadczeniem. Dlatego warto ograniczać dodatkowy stres. Jeśli pupil źle znosi nowe miejsca, jest lękliwy albo potrzebuje stałej rutyny, częste przenoszenie go między dwoma domami może pogorszyć jego samopoczucie. Sygnałem ostrzegawczym są niepokój, obniżony nastrój czy inne objawy stresu.

Kiedy opieka naprzemienna może się sprawdzić?

Opieka naprzemienna nie zawsze jest złym rozwiązaniem. Jedna z par ustaliła tygodniowy podział opieki, inna dzieliła czas z psem na cztery i trzy dni. Taki model ma sens wtedy, gdy obie strony potrafią zachować minimum współpracy, a samo zwierzę dobrze znosi zmianę miejsca i nie reaguje na nią napięciem.

To rozwiązanie wymaga jednak dyscypliny i spokoju. Psycholożka Amanda Staniszewska-Celer, cytowana przez Wirtualną Polskę, ocenia, że wykorzystywanie zwierzęcia jako narzędzia nacisku jest nieetyczne i krzywdzące. Jej zdaniem najpierw warto rozmawiać i szukać kompromisu, a jeśli to się nie uda, włączyć mediatora lub inną osobę trzecią.

Co ma znaczenie w formalnym sporze o psa lub kota?

W rozmowie z Wirtualną Polską adwokat dr Katarzyna Ciulkin-Sarnocińska wyjaśnia, że zwierzę nabyte w trakcie małżeństwa wchodzi do majątku wspólnego na takich samych zasadach jak inne składniki majątku. Jednocześnie przy ocenie takiego sporu znaczenie mają nie tylko dokumenty, ale też codzienna praktyka. Sąd może brać pod uwagę to, kto faktycznie zajmował się zwierzęciem, kto ma środki na jego utrzymanie i kto dysponuje czasem potrzebnym do opieki.

Ważne bywają także formalności adopcyjne. Jeśli pies lub kot trafił do domu ze schroniska, umowę zwykle podpisuje jedna osoba. Przy porozumieniu między byłymi partnerami da się zmienić dane w dokumentach, ale wymaga to zgłoszenia sprawy i uporządkowania zapisów, także ze względu na chip oraz dane kontaktowe.

Jak podjąć decyzję po rozwodzie?

Najbezpieczniejsza decyzja po rozwodzie to nie ta, która daje jednej stronie poczucie wygranej, lecz ta, która daje zwierzęciu stabilność. W praktyce warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • kto naprawdę zajmował się karmieniem, leczeniem i spacerami,
  • kto ma lepsze warunki mieszkaniowe i więcej czasu,
  • czy pies lub kot dobrze znosi zmiany,
  • czy byli partnerzy potrafią przekazywać sobie zwierzę bez kolejnych konfliktów.

Jeśli odpowiedzi prowadzą do jednego wniosku, decyzję łatwiej podjąć bez dalszej eskalacji. A gdy emocje biorą górę, najrozsądniej wrócić do podstawowej zasady: po rozwodzie najważniejsze nie jest to, kto postawi na swoim, ale to, gdzie pies lub kot będzie spokojniejszy i bezpieczniejszy.

Wybrane dla Ciebie