Jakie kary za palenie śmieciami? Mandat to nie wszystko

Palenie śmieciami w piecu może skończyć się mandatem, a w poważniejszych przypadkach także sprawą w sądzie. Strażnicy miejscy sprawdzają nie tylko domowe paleniska, lecz także warsztaty i inne posesje.

Palenie śmieciami jest zabronionePalenie śmieciami jest zabronione i grozi sporymi konsekwencjami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Amadeusz Cyganek

Palenie odpadami jest wykroczeniem. Osoba przyłapana na spalaniu śmieci może otrzymać mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć 5 tys. zł. W opisywanych przypadkach pojawiała się także możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności.

Wysokość sankcji zależy od ustaleń kontroli i dalszego postępowania. Odpowiedzialność nie kończy się przy tym zawsze na pierwszej interwencji. Jak przypominał money.pl, kolejna kara może pojawić się wtedy, gdy podczas następnej kontroli ponownie zostanie stwierdzone spalanie niedozwolonych materiałów.

Czego nie wolno wrzucać do pieca?

Problem dotyczy nie tylko plastikowych butelek czy reklamówek. Regularnie pojawiają się przypadki spalania płyt meblowych, kabli, kartonów, opakowań po farbach oraz drewna pokrytego lakierem. Do pieca nie powinien trafiać również przepracowany olej silnikowy. Taki przypadek – jak opisywała WP – strażnicy ujawnili w warsztacie samochodowym na warszawskim Wawrze.

Podczas kontroli tego miejsca sprawdzono sposób ogrzewania pomieszczeń oraz gospodarkę odpadami. Funkcjonariusze ustalili, że w piecu spalano olej, a właściciel nie miał dokumentów potwierdzających jego legalny odbiór. Kontrola wykazała również inne nieprawidłowości związane z gromadzeniem odpadów. Właściciel posesji został ukarany, a strażnicy zapowiedzieli ponowną wizytę.

Jak wygląda kontrola paleniska?

Kontrolę może wywołać zgłoszenie sąsiadów, ale strażnicy reagują także na własne obserwacje. Powodem interwencji bywają kłęby ciemnego dymu albo uciążliwy zapach. Sam kolor dymu nie przesądza jeszcze o spalaniu odpadów, ponieważ podobny efekt może pojawić się podczas rozpalania zimnego pieca. Dokładniejsze ustalenia wymagają sprawdzenia paleniska i używanego opału.

Funkcjonariusze mogą wykonać oględziny, sporządzić dokumentację fotograficzną, a w razie wątpliwości pobrać próbkę z paleniska. Materiał może trafić do akredytowanego laboratorium. Wynik takiego badania pomaga zdecydować, czy sprawa zakończy się mandatem, czy wnioskiem o ukaranie do sądu.

W niektórych miastach strażnicy korzystają także ze specjalistycznego sprzętu. Przykładem są warszawskie drony wyposażone w czujniki wykrywające związki powstające przy spalaniu odpadów. Jeśli pomiar wskazywał na nieprawidłowości, patrol udawał się na posesję i sprawdzał piec.

Czy można odmówić kontroli?

Upoważnionym funkcjonariuszom należy umożliwić przeprowadzenie kontroli. W Lesznie niezapowiedziane wizyty odbywały się między godz. 6 a 22. Strażnicy odwiedzali miejsca, w których podejrzewano spalanie śmieci lub innego niedozwolonego paliwa.

Właściciel lub użytkownik posesji powinien udostępnić pomieszczenie z kotłem. Utrudnianie czynności osobie uprawnionej może prowadzić do dodatkowych konsekwencji prawnych. Sama odmowa nie rozstrzyga jeszcze, czy doszło do spalania odpadów, ale może stać się osobnym przedmiotem postępowania.

Co zrobić, gdy sąsiad pali śmieciami?

Najlepiej zgłosić problem straży miejskiej lub gminnej, jeśli działa na danym terenie. Warto zrobić to w czasie, gdy z komina wydobywa się dym, ponieważ ułatwia to przeprowadzenie interwencji. Zgłoszenie może trafić także do właściwego urzędu gminy lub wydziału ochrony środowiska.

W przypadku uporczywego zadymiania posesji możliwe są również działania na drodze cywilnej. Dym, sadza i uciążliwe zapachy mogą naruszać prawa sąsiadów, jeśli przekraczają przeciętną miarę. Najważniejsze jest jednak udokumentowanie problemu i przekazanie go odpowiednim służbom.

Palenie śmieciami może więc oznaczać mandat do 500 zł, a po skierowaniu sprawy do sądu nawet 5 tys. zł grzywny. W przypadku powtarzających się naruszeń wcześniejsza kara nie zamyka sprawy.

Wybrane dla Ciebie