Taryfy na gaz zatwierdzane przez prezesa URE chronią gospodarstwa domowe przed nagłymi zmianami cen. Mechanizm obejmuje także wybrane instytucje użyteczności publicznej. Wśród nich są m.in. szkoły, szpitale, przedszkola i żłobki.
W rozmowie z money.pl prezes URE Renata Mroczek potwierdziła, że ceny gazu dla odbiorców indywidualnych pozostaną stabilne w 2026 r. Jednocześnie wskazała, że obowiązek taryfowania wygaśnie z końcem 2027 r. Według dostępnych informacji nie trwają obecnie prace nad jego dalszym przedłużeniem.
Do kiedy obowiązują regulowane ceny gazu?
Termin końca regulowanych cen gazu zmieniał się już wcześniej. Początkowo zakładano, że taryfy dla gospodarstw domowych przestaną obowiązywać wraz z końcem 2023 r. W czasie kryzysu energetycznego rząd zdecydował jednak o wydłużeniu ochrony o kolejne cztery lata.
Dzięki temu sprzedawcy gazu muszą przedstawiać URE taryfy dla określonych grup odbiorców. Regulator analizuje wnioski i zatwierdza stawki, które później trafiają do rachunków klientów. Nie oznacza to jednak, że każda część opłaty pozostaje niezmienna. Na wysokość faktury wpływają również koszty dystrybucji i inne elementy rozliczenia.
W 2026 r. URE poinformował o utrzymaniu dotychczasowej taryfy myOrlen do końca roku. Cena gazu ziemnego oraz stawki abonamentowe dla gospodarstw domowych i wybranych odbiorców publicznych pozostały na poziomie 197,29 zł za MWh. Decyzja dotyczyła klientów tego sprzedawcy.
Dlaczego taryfy zostały przedłużone?
Regulowane ceny gazu miały ograniczyć skutki gwałtownych zmian na rynku surowca. Gospodarstwa domowe dzięki taryfom odczuwały podwyżki słabiej niż przedsiębiorstwa. Firmy często rozliczały się według cen rynkowych, dlatego ich rachunki szybciej reagowały na wzrost notowań.
Ochrona obejmowała także instytucje realizujące zadania publiczne. W przypadku części podmiotów konieczne było złożenie oświadczenia potwierdzającego prawo do korzystania z taryfy. Gospodarstwa domowe i niektóre grupy odbiorców były objęte ochroną na podstawie obowiązujących przepisów.
System wymagał również rekompensat dla sprzedawców. Jeżeli firma kupowała gaz drożej, niż mogła sprzedać go odbiorcom objętym taryfą, otrzymywała wyrównanie z publicznych środków. W 2022 r. PGNiG Obrót Detaliczny informował o wypłacie ponad 5 mld zł rekompensat z tego tytułu.
Co może się zmienić po 2027 r.?
Po wygaśnięciu obowiązku taryfowania ceny gazu mogą silniej zależeć od warunków rynkowych i ofert poszczególnych sprzedawców. Nie oznacza to automatycznej podwyżki. Jeżeli ceny hurtowe będą niższe, klienci mogą otrzymywać korzystniejsze propozycje. Przy wzroście kosztów surowca rachunki mogą jednak szybciej się zmieniać.
Renata Mroczek zaznaczyła, że trudno dziś przewidzieć zachowanie rynku po odejściu od taryf. Prezes URE zwróciła też uwagę na niewielką skłonność odbiorców gazu do zmiany dostawcy. To może ograniczać konkurencję, ponieważ klienci rzadziej porównują dostępne oferty.
Od czego będzie zależał rachunek za gaz?
Koniec regulowanych cen nie będzie jedynym czynnikiem wpływającym na fakturę. Znaczenie będą miały także:
- cena samego paliwa gazowego,
- opłaty za dystrybucję,
- wysokość opłat abonamentowych,
- ilość gazu zużywanego przez gospodarstwo,
- warunki umowy zawartej ze sprzedawcą.
Podwyżka samej opłaty dystrybucyjnej nie przekłada się wprost na taki sam wzrost całego rachunku. Przykładowo niewielkie gospodarstwa, które używają gazu głównie do gotowania, odczuwają zmianę inaczej niż odbiorcy ogrzewający nim dom.
Co powinny zrobić gospodarstwa domowe?
Do końca 2027 r. kluczowe będą decyzje URE oraz komunikaty sprzedawców. Po zmianie systemu warto dokładnie sprawdzać warunki ofert, nie tylko cenę za MWh. Istotne będą także opłaty stałe, zasady rozliczeń i długość obowiązywania umowy.
URE wskazuje, że państwo powinno przygotować rozwiązania dla osób zagrożonych ubóstwem energetycznym. Dlatego odejście od taryf nie musi oznaczać końca wszelkiej ochrony. Może jednak zmienić jej formę: z powszechnego regulowania cen na pomoc kierowaną do najbardziej potrzebujących.