Kiedy gazownia może odciąć dopływ gazu? To nie tylko niezapłacony rachunek
Gazownia może wstrzymać dostawy gazu najczęściej wtedy, gdy odbiorca nie płaci rachunków, ale taka decyzja nie zapada bez uprzedzenia. Przerwa w dostawach może mieć też inne przyczyny, na przykład względy bezpieczeństwa albo problemy z infrastrukturą.
W tym artykule:
Na pytanie, kiedy gazownia może odciąć gaz, nie ma jednej odpowiedzi. Najczęstszy przypadek dotyczy zaległości w opłatach, ale nawet wtedy odbiorca w gospodarstwie domowym nie powinien zostać pozbawiony dostaw z dnia na dzień. Jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki, tylko w 2021 r. 265 tys. odbiorców gazu lub prądu zostało odłączonych od dostaw energii, a niemal zawsze był to skutek niepłacenia rachunków.
To jednak nie jedyny scenariusz. W serwisach WP opisano też sytuacje, w których gaz odcięto z powodów niezwiązanych z długiem. We Wrocławiu po pożarze gazownia wyłączyła instalację w kamienicy ze względów bezpieczeństwa. Z kolei w wielkopolskim Mieścisku mieszkańcy zostali bez gazu w związku z problemami dotyczącymi dostawcy i infrastruktury. Dla odbiorcy to ważne rozróżnienie, bo inne są przyczyny przerwy, ale też inne możliwości działania.
Zaległości za gaz nie oznaczają automatycznego odcięcia
W praktyce to właśnie nieopłacone rachunki za gaz najczęściej uruchamiają procedurę prowadzącą do wstrzymania dostaw. URE zwraca uwagę, że problem regularnego płacenia dotyczy głównie gospodarstw domowych, zwłaszcza w okresie wzrostu cen energii i gazu. Sam dług nie oznacza jednak, że sprzedawca może po prostu zakręcić kurek bez kontaktu z odbiorcą.
Urząd radzi, by przy pierwszych trudnościach nie czekać na rozwój zdarzeń, tylko skontaktować się z przedsiębiorstwem energetycznym. Możliwe jest wypracowanie rozwiązania, które pozwoli uniknąć odcięcia gazu, na przykład przez rozłożenie płatności na raty albo odroczenie terminu zapłaty. To pierwszy i najprostszy krok, zanim sprawa przejdzie w formalną procedurę.
Co musi zrobić sprzedawca przed wstrzymaniem dostaw gazu?
Jeśli zadłużenie narasta, sprzedawca gazu ma obowiązek powiadomić odbiorcę o zamiarze wstrzymania dostaw. Takie zawiadomienie musi mieć formę pisemną. Co ważne, razem z nim odbiorca powinien dostać także informację o możliwych rozwiązaniach alternatywnych wobec odcięcia gazu. URE podkreśla, że proponowane rozwiązania nie mogą generować dodatkowych kosztów dla gospodarstwa domowego, któremu grozi wstrzymanie dostaw.
Po otrzymaniu takiego pisma odbiorca ma 14 dni na złożenie reklamacji dotyczącej dostarczania paliw gazowych. Do czasu jej rozpatrzenia przedsiębiorstwo nie wstrzymuje dostaw. Jeśli firma nie odpowie w terminie 14 dni, reklamację uznaje się za uwzględnioną.
Gdy odpowiedź sprzedawcy jest odmowna, pojawia się kolejny krok. Odbiorca ma 14 dni od otrzymania informacji o nieuwzględnieniu reklamacji na wystąpienie do Koordynatora ds. Negocjacji przy Prezesie URE z wnioskiem o rozwiązanie sporu. To istotny element całej procedury, bo pokazuje, że przy odcięciu gazu odbiorca nie zostaje sam i może sięgać po formalne środki ochrony.
Czy gazownia może odciąć gaz ze względów bezpieczeństwa?
W przypadku zaległości finansowych mamy procedurę, pisemne powiadomienie i określone terminy na reakcję. Przy zagrożeniu technicznym albo po pożarze podstawą działania staje się bezpieczeństwo mieszkańców i samej instalacji. W takim scenariuszu gazownia może wyłączyć gaz nie dlatego, że ktoś nie płaci rachunków, ale dlatego, że dalsze korzystanie z sieci mogłoby być ryzykowne.
W takich sytuacjach konieczne jest możliwie jak najszybsze naprawienie instalacji gazowej. W zależności od miejsca wycieku gazu bądź stwierdzenia nieszczelności, kwestia ta spoczywa albo na dostawcy gazu, albo na właścicielu posesji. Przywrócenie przesyłu gazu musi poprzedzić wówczas opinia kominiarska, a także próba szczelności instalacji przeprowadzona przez certyfikowanego instalatora.
Co po odcięciu gazu? Droga do wznowienia dostaw
Nawet jeśli doszło już do wstrzymania dostaw, sprawa nie musi być zamknięta. Odbiorca może złożyć reklamację na samo wstrzymanie dostarczania paliwa gazowego. W takiej sytuacji przedsiębiorstwo ma obowiązek wznowić dostawy i kontynuować je do czasu rozpatrzenia reklamacji.
To ważny moment, bo wielu odbiorców zakłada, że po odcięciu gazu pozostaje już tylko spłata zadłużenia i oczekiwanie. Tymczasem procedura przewiduje także ścieżkę sporu o nieuzasadnione wstrzymanie dostaw. Jeśli reklamacja nie zostanie uwzględniona, odbiorca może zwrócić się do właściwego miejscowo oddziału terenowego URE o rozpatrzenie sporu.
Prezes URE może wtedy, na wniosek strony, wydać postanowienie określające warunki wznowienia albo kontynuowania dostaw do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. To oznacza, że w części przypadków odbiorca ma prawo walczyć nie tylko o ocenę zasadności decyzji, ale też o przywrócenie gazu jeszcze przed końcem całego postępowania.