Chodzi o zjawisko określane jako downsizing lub shrinkflacja. Producent zmniejsza ilość produktu, ale cena pozostaje taka sama. Przykładem może być czekolada, której gramatura spada ze 100 do 90 g, albo opakowanie zawierające 17 zamiast 20 sztuk produktu.
Zmniejszenie ilości czy gramatury produktu musi być uczciwie komunikowane. Jeżeli wygląd opakowania nie sugeruje zmian, konsumenci mogą nie zauważyć różnicy. Zmniejszenie gramatury bez zmiany ceny oznacza w rzeczywistości, że za produkt płacimy więcej – podkreśla Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Urząd sprawdza, czy w przypadku analizowanych produktów konsumenci byli informowani o zmianach w sposób wyraźny i rzetelny oraz czy sposób prezentacji towarów nie mógł wywoływać mylnego wrażenia, że produkt pozostał taki sam.
Danone odpowiada na pytania o zmiany gramatur
O komentarz w sprawie działań UOKiK poprosiliśmy Danone. Firma podkreśla, że zmiany wielkości opakowań nie muszą oznaczać jedynie zmniejszania produktu, ale mogą być związane z szerszym rozwojem oferty.
Zmiany wielkości opakowań są naturalnym elementem rozwoju oferty produktowej i dostosowywania jej do zmieniających się potrzeb konsumentów. W przypadku Danone tego typu zmiany są częścią szerszego procesu rozwoju produktów, obejmującego m.in. rozwój receptur, wprowadzanie nowych wariantów smakowych czy odświeżanie opakowań – przekazała o2.pl Katarzyna Owsianko, Kierowniczka Działu Komunikacji Zewnętrznej i Rzeczniczka Prasowa Danone.
Firma zwraca również uwagę na sposób przekazywania klientom informacji o ilości produktu.
Informacje o gramaturze lub pojemności naszych produktów są każdorazowo umieszczane w widocznym miejscu na opakowaniu oraz publikowane w kanałach informacyjnych naszych marek. Dzięki temu konsumenci mogą łatwo zapoznać się z parametrami produktu i podejmować świadome decyzje zakupowe – czytamy w odpowiedzi.
Danone zapewnia także, że pozostaje w kontakcie z instytucjami zajmującymi się funkcjonowaniem rynku spożywczego.
Mondelez również pod lupą
Wśród przedsiębiorstw, którym przygląda się UOKiK, znalazł się również Mondelez, właściciel m.in. marek Prince Polo i Milka. Wcześniej Wirtualna Polska opisywała zmiany dotyczące gramatur tych produktów.
W przypadku wafelków Prince Polo XXL wszystkie warianty smakowe zmniejszono z 50 do 45 g, czyli o 10 proc. Mondelez tłumaczył zmianę wzrostem kosztów w łańcuchu dostaw, wskazując m.in. na wysokie ceny kakao oraz koszty energii, opakowań, transportu i pracy.
Podobne zmiany dotyczyły wybranych czekolad Milka. Od stycznia 2025 r. część tabliczek zmniejszono o 10–20 g. Niektóre warianty spadły ze 100 do 90 g, a większe z 270 do 250 g.