Najważniejsze informacje
- Oferta dla elektryka w Niemczech przewiduje 50-60 godzin pracy tygodniowo.
- Z wyliczeń na podstawie stawek z ogłoszenia wynika, że zarobek wynosi od ok. 3,25 tys. do 3,9 tys. zł tygodniowo.
- Ogłoszeniodawca podaje, że przy umowie o pracę zapewnia bezpłatne zakwaterowanie.
Jak donosi dziennik, niemiecki rynek nadal szuka fachowców z konkretnymi uprawnieniami i doświadczeniem. Tym razem pojawiła się oferta dla elektryka. Zakres prac obejmuje wymianę oświetlenia z podnośnika koszowego oraz montaż nowych lamp LED na szynach.
"Fakt" podaje dwie stawki wynagrodzenia. Po przeliczeniu na złotówki tygodniowa wypłata wynosi od ok. 3,25 tys. zł do ok. 3,9 tys. zł. Przy większej liczbie przepracowanych godzin miesięczne zarobki mogą sięgnąć nawet ok. 15,6 tys. zł. Wyliczenia opierają się na założeniach z ogłoszenia, w którym wskazano tygodniowy wymiar pracy na poziomie 50-60 godzin.
Błąd za 190 mln zł. Sołowow: lekceważyłem wszystkie sygnały
Taki wynik zwraca uwagę również dlatego, że w tekście zestawiono go ze standardowym 40-godzinnym tygodniem pracy. W praktyce oznacza to, że wyższe wynagrodzenie wynika z większej liczby przepracowanych godzin. Przed wyjazdem warto więc dokładnie sprawdzić nie tylko stawkę, ale także wymiar czasu pracy oraz zasady rozliczania zapisane w umowie.
Jakie wymagania ma pracodawca?
Oferta nie jest skierowana do osób bez przygotowania. "Wymagania: doświadczenie jako elektryk, umiejętność pracy na zwyżce" - czytamy w ogłoszeniu. To oznacza, że sam wyjazd za granicę nie wystarczy, jeśli kandydat nie ma praktyki przy podobnych zadaniach i nie zna specyfiki pracy z użyciem podnośnika.
W ogłoszeniu pojawia się też ważny dopisek dotyczący warunków zatrudnienia. "Bezpłatne zakwaterowanie dla osób zatrudnionych na umowie o pracę" - wskazuje ogłoszeniodawca, cytowany przez "Fakt". W materiale zaznaczono zarazem, że przed podjęciem decyzji trzeba sprawdzić przejrzystość umowy, zasady wynagrodzenia oraz wiarygodność pracodawcy i agencji pracy.
Dane z rynku pracy w Polsce
W maju stopa bezrobocia wyniosła 5,9 proc., a w urzędach pracy było zarejestrowanych 915,9 tys. osób. Miesiąc wcześniej było ich 934,3 tys. Z kolei liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła z 89,3 tys. do 81,6 tys.