Ponad 20 grup nie płaci składki zdrowotnej. Idą zmiany?

Temat składki zdrowotnej znów wrócił do debaty. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała przegląd grup zwolnionych z jej opłacania. Spór dotyczy nie tylko samych wyjątków, ale też pieniędzy potrzebnych NFZ.

NFZ podaje, że plan finansowy na 2025 r. przekroczył 220 mld złNFZ chce zmniejszyć liczbę grup nie płacących składki zdrowotnej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Amadeusz Cyganek

Pytanie o to, kto nie musi płacić składki zdrowotnej, wróciło po zapowiedzi przeglądu obecnych zasad. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że resort analizuje system grup uprzywilejowanych. To ważny sygnał, bo dyskusja nie dotyczy już wyłącznie samych przepisów, ale też tego, jak finansować publiczną ochronę zdrowia.

Obecnie jest ponad 20 grup zawodowych zwolnionych z płacenia składki zdrowotnej. Sama minister przyznała, że jest zwolenniczką przejrzenia tego systemu. - Jestem zwolenniczką tego, by przejrzeć ten system - powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.

Ponad 20 grup bez składki zdrowotnej

Najważniejsza informacja jest prosta: system obejmuje dziś wiele wyjątków. W debacie publicznej wraca więc pytanie, czy obecny model pozostaje sprawiedliwy i czy odpowiada realiom finansowym NFZ. Skala zwolnień sprawia, że temat przestał być technicznym sporem o zasady ubezpieczenia zdrowotnego.

W materiale wskazano, że uregulowanie poboru składki zdrowotnej od wszystkich obywateli postuluje Sekcja Krajowa NSZZ "Solidarność". Związkowcy zwracają uwagę właśnie na liczbę grup, które dziś tej składki nie opłacają. To ustawia całą debatę wokół dwóch pytań: kto powinien płacić i kto ma pokrywać koszty zwolnień.

Aktualnie składek zdrowotnych nie płacą m.in.:

  • dzieci i młodzież do ukończenia 18. roku życia;
  • osoby bezrobotne zarejestrowane w urzędzie pracy;
  • służby mundurowe (m.in. Policja, Straż Graniczna);
  • rolnicy dysponujący gruntem do 6 ha przeliczeniowych;
  • duchowni (składka z Funduszu Kościelnego);
  • żołnierze WOT;
  • uczniowie, studenci i doktoranci;
  • osoby pobierające świadczenia - zasiłek macierzyński, świadczenie pielęgnacyjne, urlop wychowawczy.

Kto pokrywa brakujące pieniądze w NFZ?

Z wypowiedzi minister zdrowia wynika, że składka zdrowotna pokrywa obecnie 85 proc. potrzeb NFZ. Pozostałe 15 proc. wymaga już dotacji z budżetu państwa. To jeden z kluczowych argumentów za przeglądem systemu, bo pokazuje, że sam fundusz nie bilansuje się wyłącznie z wpłat ubezpieczonych.

Minister przypomniała też o postulacie, by za grupy zwolnione z płacenia składki państwo przekazywało środki do NFZ w formie dotacji. Taki model nie likwidowałby samych zwolnień, ale przenosiłby ciężar ich finansowania w bardziej przejrzysty sposób. W praktyce oznaczałoby to wyraźniejsze rozdzielenie tego, kto korzysta z wyjątku i skąd pochodzą pieniądze na system.

W 2026 r. przychody NFZ zaplanowano na 217,4 mld zł. Wpływy ze składki zdrowotnej mają wynieść 184,3 mld zł, a dotacja podmiotowa z budżetu państwa 26 mld zł. Jednocześnie szacowany deficyt NFZ w 2026 r. to 23 mld zł.

Rolnicy w centrum dyskusji o składce zdrowotnej

Wśród tematów, które trafiają do Ministerstwa Zdrowia, pojawia się kwestia składek płaconych przez rolników. Jak przekazała Sobierańska-Grenda, do resortu napływają postulaty z ugrupowań politycznych, by przyjrzeć się tej grupie oraz sprawdzić, kto faktycznie jest rolnikiem.

Minister dodała także, że z różnych środowisk płyną sygnały o możliwym podniesieniu tej składki. To na razie element szerszej dyskusji, a nie gotowa decyzja. Pokazuje jednak, że ewentualne zmiany mogą dotyczyć nie tylko samej listy zwolnionych, ale też wysokości obciążeń dla wybranych grup.

Rząd zdecyduje, czy ograniczy grupy uprzywilejowane

Resort zdrowia podkreśla, że ostateczna decyzja o ograniczeniu grup uprzywilejowanych należy do rządu. Ministerstwo Zdrowia prowadzi obecnie przegląd i szuka razem z Ministerstwem Finansów rozwiązań, które zwiększyłyby dopływ pieniędzy do NFZ.

Debata o tym, kto nie płaci składki zdrowotnej, staje się więc częścią większej rozmowy o przyszłości finansowania ochrony zdrowia. Im większa liczba wyjątków i im wyższe potrzeby funduszu, tym silniej wraca pytanie, czy obecny model można utrzymać bez kolejnych dopłat z budżetu państwa.

Wybrane dla Ciebie