W tym artykule:
Cena światłowodu potrafi wyglądać prosto tylko na pierwszy rzut oka. W praktyce dwa gospodarstwa domowe mogą dostać różne warunki, choć pytają o tę samą usługę. Znaczenie ma nie tylko wybrana prędkość, ale też adres, długość umowy i to, czy operator dolicza opłatę za modem albo dopłatę dla domu jednorodzinnego.
Co składa się na koszt światłowodu do domu?
Najłatwiej rozdzielić wydatki na dwie grupy: te, które pojawiają się na starcie, oraz te, które wracają co miesiąc. To ważne, bo niska cena promocyjna nie zawsze pokazuje pełny koszt korzystania z usługi przez cały okres umowy.
W ofertach opisywanych przez serwisy WP powtarzają się przede wszystkim:
- abonament miesięczny zależny od prędkości internetu,
- opłata aktywacyjna pobierana na początku umowy,
- koszt modemu doliczany co miesiąc,
- dopłaty zależne od rodzaju nieruchomości,
- rabaty warunkowe związane np. z e-fakturą i zgodami marketingowymi.
Dobrze widać to na konkretnych przykładach. W ofercie Canal+ sprzedawanej z Orange Światłowodem aktywacja przy umowie na 24 miesiące kosztowała 60 zł, a wynajem modemu to 4,99 zł miesięcznie. W przypadku domu jednorodzinnego dochodzi jeszcze dopłata 20 zł miesięcznie. Z kolei Play promował pakiet światłowodu i telewizji od 50 zł miesięcznie przez 12 miesięcy, ale po okresie promocyjnym opłata rosła do 100 zł.
Ile kosztuje światłowód według UKE i ofert operatorów
Jak podaje UKE w danych przywoływanych przez Money.pl, średnia cena oferty przedłożonej gospodarstwom domowym na światłowód wyniosła 73,42 zł. Urząd wskazał też, że faktyczna średnia miesięczna opłata sięgnęła 86,44 zł. Połowa ofert nie przekroczyła odpowiednio 70 zł i 75 zł. Rozrzut był jednak duży, bo najtańsza umowa kosztowała 30 zł miesięcznie, a najdroższa 232 zł.
Oferty, które można znaleźć w tekstach WP pokazują, jak szeroki jest rynek:
- Vectra: 49,99 zł za internet do 600 Mb/s i 74,99 zł za 900 Mb/s,
- UPC i Play: 50 zł za 600 Mb/s, 80 zł za 1 Gb/s,
- Orange: 59,99 zł za 300 Mb/s, 69,99 zł za 600 Mb/s i 79,99 zł za 1 Gb/s,
- Plus: 49 zł, 59 zł i 69 zł dla kolejnych wariantów prędkości,
- T-Mobile: 60 zł, 70 zł i 90 zł, ale dla domów jednorodzinnych stawki rosną do 80 zł, 90 zł i 110 zł.
Te stawki nie oznaczają jednak, że każdy klient dostanie dokładnie taki sam cennik.
Ceny i maksymalne prędkości mogą różnić się w zależności od lokalizacji. Nie wszyscy są też w zasięgu tych samych operatorów, więc sama obecność oferty w reklamie nie przesądza jeszcze o realnym koszcie pod konkretnym adresem.
Od czego najbardziej zależy końcowy rachunek?
Na końcową cenę wpływa kilka elementów naraz. Najważniejsze to lokalizacja, typ budynku, wybrana prędkość, czas trwania umowy i konstrukcja promocji. W części ofert niższa cena obowiązuje tylko przez kilka albo kilkanaście miesięcy, a później rachunek wyraźnie rośnie.
Osobno trzeba patrzeć na pakiety łączone. Operatorzy kuszą internetem z telewizją albo dodatkowymi usługami, co może obniżać rachunek w pierwszym okresie. Taki wariant nie zawsze jednak ułatwia porównanie ofert. Dlatego przed podpisaniem umowy warto sprawdzić nie tylko reklamowaną stawkę, ale pełny miesięczny koszt po promocji, opłatę za sprzęt i to, czy pod danym adresem dostępna jest deklarowana prędkość.