Jak podaje "Fakt", droga Patrycjusza, twórcy profilu jaknaplatformie.pl, do branży offshore (morskiej) była nietypowa: wcześniej pracował jako nauczyciel biologii, a później gotował jako szef kuchni, także w restauracjach wyróżnionych gwiazdkami Michelin.
Przeniczka na platformę trafił początkowo do gastronomii, a z czasem przeszedł do logistyki. Obecnie szkoli się na automatyka i - zależnie od zapotrzebowania pracodawcy - jeździ na różne instalacje w norweskiej części Morza Północnego. W rozmowie z "Faktem" wskazał, że przez siedem lat pracował już na przeszło 30 platformach.
Rotacja na platformie: dwa tygodnie pracy i cztery tygodnie wolnego
Jeden z głównych atutów tej pracy, na który zwracał uwagę rozmówca tabloidu, to system rotacyjny. Przy stałym zatrudnieniu ma on najczęściej wyglądać tak, że po dwóch tygodniach pracy następują cztery tygodnie wolnego. Podczas pobytu na platformie zmiany trwają po 12 godzin dziennie.
W skali roku ma to oznaczać ok. ośmiu-dziewięciu wyjazdów, co łącznie daje mniej więcej 16 tygodni pracy.
350 tys. zł brutto rocznie za housekeeping na platformie
Największe zainteresowanie w kontekście pracy offshore wzbudzają oczywiście zarobki. Przeniczka zwrócił uwagę na stanowiska związane z housekeepingiem, obejmujące m.in. dbanie o czystość i porządek na platformie.
W rozmowie z "Faktem" przekazał, że sprzątaczka zatrudniona przez operatora na stałym kontrakcie może zarabiać średnio około 350 tys. zł brutto rocznie, mimo że w ciągu roku na platformie spędza zaledwie około czterech miesięcy.
Jednocześnie zaznaczył, że określenie "sprzątaczka" może nie oddawać realnego zakresu obowiązków. Według jego relacji pracownicy housekeepingu mają dodatkowe zadania i przechodzą szkolenia, m.in. z pierwszej pomocy, a także biorą udział w działaniach związanych z lądowaniem śmigłowca.
Przeniczka wskazał "Faktowi", że osoby z bardziej specjalistycznymi kwalifikacjami mogą liczyć na jeszcze wyższe kwoty. - Pół miliona złotych też nie jest problemem, żeby zarobić - mówił, zapytany przez dziennikarkę o stawki dla bardziej wykwalifikowanych pracowników.
"Fakt" zastrzegł przy tym, że to kwoty brutto i przykład jedynie z doświadczenia rozmówcy, a ostateczne wynagrodzenie zależy m.in. od stanowiska, kwalifikacji, doświadczenia, pracodawcy i warunków kontraktu.