Zasiłek dla bezrobotnych nie zawsze przysługuje. Urząd wnikliwie kontroluje
Nie każda rejestracja w urzędzie pracy kończy się wypłatą świadczenia. Znaczenie ma nie tylko czas pracy, ale też rodzaj umowy, wysokość składek i sposób zakończenia zatrudnienia.
W tym artykule:
Urząd pracy najpierw analizuje ostatnie 18 miesięcy przed rejestracją. To wtedy sprawdza, czy dana osoba przepracowała łącznie co najmniej 365 dni i czy od wynagrodzenia odprowadzano składki na ubezpieczenia społeczne oraz Fundusz Pracy.
Sam fakt, że ktoś pracował, nie wystarcza. Liczy się także to, czy podstawą składek było co najmniej minimalne wynagrodzenie. Bez spełnienia tego warunku zasiłek dla bezrobotnych nie zostanie przyznany, nawet jeśli staż na pierwszy rzut oka wygląda na wystarczający.
Kiedy zasiłek dla bezrobotnych nie przysługuje?
Najczęstszy powód odmowy jest prosty: za mało okresów, które urząd może zaliczyć do wymaganych 365 dni. W praktyce oznacza to, że część miesięcy wypada z wyliczenia, bo nie spełnia ustawowych warunków dotyczących składek albo ich podstawy.
Problem pojawia się też wtedy, gdy ktoś pracował, ale od jego dochodu nie odprowadzano składek od poziomu minimalnego wynagrodzenia. Właśnie ten element często decyduje o tym, czy świadczenie w ogóle ruszy.
Do sytuacji, w których zasiłek nie przysługuje, należą m.in.:
- brak 365 dni zaliczanego okresu w ostatnich 18 miesiącach,
- za niska podstawa składek na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy,
- umowa o dzieło, od której nie odprowadza się tych składek,
- okres działalności z preferencyjnym ZUS-em, którego urząd nie zalicza do wymaganego stażu.
Umowa zlecenia, umowa o dzieło i działalność gospodarcza
Nie każda forma pracy daje takie same uprawnienia. Umowa zlecenia może pomóc w uzyskaniu zasiłku, ale tylko wtedy, gdy zleceniodawca odprowadzał składki, a ich podstawa odpowiadała co najmniej minimalnemu wynagrodzeniu w przeliczeniu na pełny miesiąc.
Przykładowo: student do 26. roku życia pracujący na zleceniu, zwolniony z obowiązku opłacania składek, po zakończeniu takiej umowy nie nabędzie prawa do zasiłku. Jeszcze bardziej jednoznaczna jest umowa o dzieło. To umowa nieoskładkowana, więc po jej zakończeniu świadczenie nie przysługuje.
Przy działalności gospodarczej znaczenie ma nie tylko to, czy firma działała, ale też jak były opłacane składki. Jeżeli przedsiębiorca korzystał z preferencyjnego ZUS, ten okres nie wlicza się do 365 dni uprawniających do świadczenia.
Osoba, która zamknęła działalność i wcześniej przez wymagany okres opłacała składki od co najmniej minimalnego wynagrodzenia, może dostać zasiłek od dnia rejestracji. Inaczej wygląda sytuacja po zawieszeniu działalności. W takim przypadku wypłata rusza dopiero po 90 dniach i zostaje o ten czas skrócona.
Kiedy urząd pracy opóźnia wypłatę świadczenia?
Brak pieniędzy od razu po rejestracji nie zawsze oznacza odmowę. Sposób rozwiązania umowy może wpłynąć na moment wypłaty. Gdy pracownik sam składa wypowiedzenie albo rozstaje się z firmą za porozumieniem stron, zasiłek zwykle zaczyna być naliczany po 90 dniach.
Są jednak wyjątki. Krótszego oczekiwania nie ma m.in. wtedy, gdy do rozwiązania doszło z powodu upadłości lub likwidacji pracodawcy, zmniejszenia zatrudnienia z przyczyn dotyczących zakładu pracy albo zmiany miejsca zamieszkania. W takich sytuacjach urząd może przyznać świadczenie od dnia rejestracji.
Najsurowszy wariant dotyczy rozwiązania umowy z winy pracownika bez wypowiedzenia. Jeśli taka sytuacja miała miejsce w ciągu 6 miesięcy przed rejestracją, zasiłek przysługuje dopiero po 180 dniach. Przy świadczeniu przyznanym na 6 miesięcy może to w praktyce oznaczać, że pieniądze nie zostaną wypłacone wcale.