W tym tygodniu GUS poinformował o wzroście przeciętnej długości życia w Polsce. Dla mężczyzny urodzonego w 2025 r. oczekiwana długość życia wynosi 75,37 roku, a dla kobiety 82,48 roku. W porównaniu do 2024 r. to wzrost o 0,4 roku dla mężczyzn i o 0,2 roku dla kobiet.
Prof. Chłoń-Domińczak wyjaśniła, że przeciętne dalsze trwanie życia to kluczowy miernik używany do określenia wysokości emerytur. Wpływ na przyszłe świadczenia ma także długość i staż pracy w połączeniu ze zgromadzonym na koncie kapitałem.
Wiek emerytalny w Polsce
Obecnie wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zdaniem ekspertki, jeśli kolejne roczniki będą kończyć aktywność zawodową w podobnym wieku jak dziś, świadczenia mogą być niższe.
Jeżeli Polacy będą przechodzić na emeryturę w tym samym wieku jak dzisiaj, ich świadczenie będzie niższe, bo przez większą liczbę miesięcy trzeba będzie podzielić zgromadzony przez nich kapitał - wskazała prof. Chłoń-Domińczak.
W rozmowie z PAP podkreśliła, że wydłużenie aktywności zawodowej mocno przekłada się na wysokość emerytury. Według danych ZUS każdy dodatkowo przepracowany rok oznacza wzrost przyszłego świadczenia o ok. 8-12 proc.
ZUS podaje też, że średni wiek osób aktywnych zawodowo po przejściu na emeryturę to:
- 69 lat i 5 miesięcy w przypadku mężczyzn,
- 66 lat i 6 miesięcy w przypadku kobiet.
"Jesteśmy kowalami własnego losu"
Prof. Chłoń-Domińczak zwróciła uwagę, że dochody seniorów w Polsce opierają się głównie na systemie emerytalnym, ale w przyszłości powinny pochodzić z kilku źródeł.
Musimy mieć świadomość, że jesteśmy kowalami własnego losu. Nasza emerytura nie powinna być jedynym źródłem dochodu w przyszłości - oceniła profesor.
Wśród rozwiązań, które mogą budować dodatkowy kapitał dla seniorów, ekspertka wskazała systemy oszczędnościowe, takie jak PPK, IKE i IKZE. Jak zaznaczyła, w PPK uczestniczy już ponad połowa pracujących Polaków.
W PPK jest już ponad połowa pracujących Polaków i teraz bardzo ważne jest to, żeby faktycznie traktować Pracownicze Programy Kapitałowe jako instrument oszczędzania na emeryturę. Nie wyciągać tych pieniędzy z racji swoich bieżących potrzeb, tylko budować z tego dodatkowy kapitał, który zasili naszą emeryturę w przyszłości - przekonywała prof. Chłoń-Domińczak.
Spór o wiek emerytalny i równość zasad
Ekspertka oceniła, że debata o wieku emerytalnym powinna być kontynuowana, choć zaznaczyła, że dziś jest to temat politycznie trudny.
Mam świadomość, że dzisiaj ta dyskusja politycznie jest bardzo trudna, ale patrząc na doświadczenia innych krajów, jest w przyszłości nieunikniona - stwierdziła profesor.
Wskazała również, że część krajów europejskich, m.in. Dania, podnosi wiek emerytalny, a podobne działania wynikają także z rekomendacji Komisji Europejskiej.
Emerytura dla matek
W materiale PAP przypomniano też propozycję minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz dotyczącą zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz powiązania wieku emerytalnego kobiet z tym, czy rodziły dzieci. Prof. Chłoń-Domińczak sprzeciwiła się podnoszeniu wieku emerytalnego tylko dla wybranych grup.
Propozycja uzależnienia wieku emerytalnego od sytuacji rodzinnej doprowadziłaby do ogromnych nierówności, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną kobiet. Matki częściej mają przerwy w pracy, dlatego ich wynagrodzenia często są niższe od ich rówieśniczek, które nie mają dzieci - wskazała.
Dodała również, że takie rozwiązanie oznaczałoby, iż matki miałyby o połowę mniejszą emeryturę od kobiet bez dzieci. W jej ocenie zasada powinna być jednakowa.
Jesteśmy jedynym krajem (w UE-PAP), który utrzymuje zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn - stwierdziła profesor.
Prof. Chłoń-Domińczak zwróciła uwagę na znaczenie budowania świadomości emerytalnej także wśród pracodawców.
Istotne jest to, żeby nie wypychać ludzi na emeryturę wcześniej, tylko trzymać te talenty, bo to też będzie sprzyjać efektywności firm - zauważyła prof. Chłoń-Domińczak.
Według danych GUS w 2024 r. w Polsce było 7,39 mln emerytów, czyli 19,7 proc. ludności. To wzrost o 1,7 proc. w porównaniu do 2023 r. Z kolei prognozy ZUS zakładają, że liczba emerytów wyniesie 7,9 mln w 2030 r., 8,9 mln w 2040 r., 10,2 mln w 2050 r., 10,6 mln w 2060 r., 10 mln w 2070 r. oraz 9,7 mln w 2080 r.