Google miał przekierowywać ruch z zapytań internautów do własnej porównywarki ofert, na czym tracił Pricerunner, ale też często klienci, gdy proponowano im wyższe ceny - wskazuje PAP.
Serwis Pricerunner, działający w Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii, wniósł pozew w 2022 r. i domagał się łącznie 64 mld koron (ok. 5,7 mld euro) zadośćuczynienia za praktyki Google na tych rynkach. Jednak, jak podkreśla PAP, przyznana przez sąd kwota 14,3 mld koron jest najwyższą sumą zasądzoną w Szwecji w sprawie o naruszenie zasad konkurencji.
Proces trwał od 2025 r., a ogłoszenie wyroku było przesuwane w czasie ze względu na złożoność i objętość materiału.
Stanowisko Google
Przedstawiciel Google przekazał szwedzkiemu nadawcy SVT, że firma nie zgadza się z decyzją sądu i będzie zastanawiać się nad apelacją. Firma wcześniej podnosiła, że funkcja, o którą chodzi w procesie, zakończyła się w 2017 r. wraz z decyzją Komisji Europejskiej (w 2017 r. KE uznała, że Google naruszył prawo antymonopolowe. Internetowy gigant odwołał się od decyzji, ale jesienią 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał stanowisko KE i ustalił grzywnę na 2,4 mld euro). Pricerunner twierdził jednak, że nieuczciwe praktyki trwały aż do końca 2023 r.
Jak zaznacza PAP, obecnym właścicielem Pricerunner jest firma Klarna, założona i prowadzona przez Sebastiana Siemiątkowskiego - mieszkającego w Szwecji Polaka. Klarna umożliwia klientom internetowym korzystanie z odroczonej płatności.