Zakup podstawowych artykułów spożywczych dla Chorwatów staje się coraz większym wyzwaniem. W sklepach i na targach zrobiło się zauważalnie drożej. Jak podaje HRT.hr, w lipcu najtrudniejsze warunki pojawiły się w regionie Żupanii zadarskiej. Koszt podstawowego koszyka zakupowego dla czteroosobowej rodziny osiągnął rekordowy poziom - 498 euro.
Według chorwackich mediów codzienne wyprawy do sklepu stały się dla wielu mieszkańców źródłem stresu. Rosną ceny, ale pensje i emerytury pozostają bez zmian.
Warzywa są bardzo drogie, szybko się kończą, potrzeba ich dużo. Owoce również są bardzo drogie i wydaje mi się, że mięso podrożało, dużo droższe są także ryby — mówi HRT.hr Katja z Zadaru.
W trudnym położeniu znaleźli się emeryci. — Naprawdę rzadko chodzę do sklepów — przyznaje Zorica, kolejna rozmówczyni portalu. — To nie dla nas, emerytów, to nienormalne — dodaje.
Również sprzedawcy potwierdzają, że klienci kupują znacznie mniej niż w poprzednich latach. Targ w Zadarze, który w lipcu powinien tętnić życiem, bywał zaskakująco pusty.
Jurica Bosna, kierownik Katedry Ekonomii z Uniwersytetu w Zadarze, w rozmowie z HRT.hr zaznaczył, że szybki wzrost gospodarczy kraju również przyczynił się do wzrostu cen.
Obniżcie ceny
Już wcześniej w sieci pojawiły się głosy, że Chorwacja - postrzegana przez lata jako tani kierunek wakacyjny - robi się coraz droższa. Znacznie więcej trzeba zapłacić m.in. za nocleg. W czerwcu chorwacki minister turystyki i sportu Tonči Glavina wezwał przedsiębiorców turystycznych (również restauratorów i sklepikarzy) do obniżenia cen o 10-20 procent.