W tym artykule:
Zanim zamkniesz drzwi i ruszysz na urlop, warto poświęcić kilkanaście minut na sprawdzenie mieszkania. Najwięcej problemów po wyjeździe nie bierze się z jednego dużego błędu, ale z kilku drobnych zaniedbań. Niewyłączone urządzenie, uchylone okno czy pełna skrzynka na listy potrafią powiedzieć o naszej nieobecności więcej, niż byśmy chcieli.
Pierwszy krok jest prosty: przygotowania do wyjazdu dobrze zacząć dzień wcześniej. Wtedy łatwiej na spokojnie sprawdzić kuchenkę, żelazko, listwy zasilające i zawory. Przed wyjściem warto zrobić zdjęcie kuchenki albo żelazka. To drobiazg, ale pomaga uniknąć stresu już po wyjeździe, kiedy wraca pytanie, czy na pewno wszystko zostało wyłączone.
Od czego zacząć przygotowania przed wyjazdem?
Przed urlopem trzeba zadbać nie tylko o bezpieczeństwo przed włamaniem, ale też o zwykły porządek techniczny w domu. Warto sprawdzić instalację elektryczną i gazową, odłączyć część sprzętów od prądu oraz upewnić się, że nic nie zostaje w trybie, który może skończyć się awarią.
Równie ważne są miejsca, o których często myśli się na końcu. Chodzi choćby o odpływy w kuchni i łazience. Zalegające resztki w rurach mogą po kilku dniach spowodować nieprzyjemny zapach i przyciągnąć owady. Dlatego przed dłuższą nieobecnością warto je wyczyścić. Jeśli w domu zostają rośliny, dobrze przenieść je z nasłonecznionych parapetów do jasnego, chłodniejszego pomieszczenia i zadbać o ich nawodnienie.
Najważniejsze zabezpieczenia domu i mieszkania
Dopiero po takim technicznym sprawdzeniu przychodzi czas na zabezpieczenie wejść. Dom lub mieszkanie pozostawione na czas wakacji to dla włamywacza okazja, zwłaszcza jeśli łatwo ocenić, że nikogo nie ma w środku. Dlatego trzeba dokładnie zamknąć okna i drzwi, także balkonowe i piwniczne, a jeśli to możliwe, korzystać z dodatkowych zamków, rygli czy rolet zewnętrznych.
W jednym z tekstów opublikowanych w WP przywołano też policyjne statystyki, z których wynika, że ok. 80 proc. włamań następuje przez okna. To ważna wskazówka dla właścicieli mieszkań na parterze i domów jednorodzinnych. Solidne zabezpieczenie nie daje pełnej gwarancji, ale wydłuża czas potrzebny na sforsowanie przeszkody, a to często działa na korzyść mieszkańców.
Warto też schować cenne przedmioty. Gotówka, biżuteria, dokumenty i droższa elektronika nie powinny zostawać na widoku. Policja radzi, by nie trzymać kluczy w oczywistych miejscach, takich jak wycieraczka czy doniczka. Jeśli klucz ma dostać ktoś bliski, lepiej wcześniej ustalić, kto i w jakiej sytuacji będzie mógł wejść do mieszkania.
Co jeszcze daje większy spokój na urlopie?
Same zamki nie wystarczą, jeśli dom wygląda na opuszczony. Dlatego dobrym wsparciem jest zaufany sąsiad albo ktoś z rodziny, kto opróżni skrzynkę, zbierze ulotki i od czasu do czasu sprawdzi, czy wszystko jest w porządku. Zalegająca korespondencja nadal jest czytelnym sygnałem, że nikogo nie ma w domu.
Pomocne bywają też proste rozwiązania techniczne. Programatory czasowe mogą włączać światło o różnych porach, tworząc wrażenie obecności domowników. Warto również zainwestować w czujniki zalania i dymu, które przy większej nieobecności mogą ograniczyć skutki awarii. Najprostsze urządzenia kosztują kilkadziesiąt złotych, a w bardziej rozbudowanych systemach czujnik może nawet wysłać powiadomienie na smartfon.
Na końcu zostaje jeszcze jedna zasada: z wyjazdem lepiej nie afiszować się w mediach społecznościowych. Zdjęcia i relacje warto publikować dopiero po powrocie. Taki drobiazg, podobnie jak zamknięte okna czy opróżniona skrzynka, nie daje stuprocentowej ochrony, ale właśnie z takich drobnych decyzji składa się spokojny urlop i bezproblemowy powrót do domu.