Kluczowe znaczenie ma moment zakończenia zatrudnienia. Dopóki umowa o pracę obowiązuje, pracownik może wykorzystać przysługujące mu dni wolne. Jeśli jednak stosunek pracy ustanie, urlop w naturze nie może zostać odebrany w późniejszym terminie u byłego pracodawcy.
W takiej sytuacji niewykorzystane dni urlopowe rozlicza się w formie ekwiwalentu pieniężnego. Dotyczy to zarówno urlopu bieżącego, jak i zaległego, którego pracownik nie zdążył wykorzystać przed końcem umowy. Ekwiwalent jest świadczeniem należnym za niewykorzystany urlop, a jego wypłata wiąże się z rozwiązaniem albo wygaśnięciem stosunku pracy.
Urlop w okresie wypowiedzenia
Sama informacja o zwolnieniu nie oznacza jeszcze, że pracownik musi czekać na wypłatę ekwiwalentu. Jeśli trwa okres wypowiedzenia, zatrudniony nadal pozostaje w firmie i może wykorzystać zaległy urlop przed ostatnim dniem pracy. W tym czasie pracodawca może udzielić mu wolnego, zamiast rozliczać wszystkie dni pieniężnie po zakończeniu umowy.
Termin urlopu nie zawsze zależy wyłącznie od pracownika. Pracodawca ma obowiązek dopilnować wykorzystania należnego wypoczynku, a w przypadku zaległych dni może wyznaczyć termin urlopu także wtedy, gdy zatrudniony nie złożył wniosku. Dlatego po otrzymaniu wypowiedzenia warto sprawdzić stan urlopu i ustalić z działem kadr, które dni zostaną wykorzystane przed końcem zatrudnienia.
Jeżeli do ostatniego dnia umowy nie uda się odebrać całego urlopu, pozostała część powinna zostać rozliczona jako ekwiwalent. Wypłata dotyczy niewykorzystanych dni niezależnie od przyczyny zakończenia umowy o pracę.
Kiedy należy się ekwiwalent za niewykorzystany urlop?
Ekwiwalent pieniężny przysługuje wtedy, gdy pracownik nie wykorzystał urlopu przed rozwiązaniem lub wygaśnięciem stosunku pracy. W trakcie zatrudnienia nie można natomiast zrezygnować z wypoczynku w zamian za pieniądze. Prawo do urlopu jest niezbywalne, a pracownik i pracodawca nie mogą skutecznie zawrzeć porozumienia, które zastępowałoby wolne wypłatą.
Zasada ma chronić urlop jako czas rzeczywistej regeneracji. Dlatego sama zgoda pracownika nie wystarcza, aby otrzymać pieniądze za zaległe dni, jeśli umowa nadal trwa. Rozliczenie finansowe staje się możliwe dopiero wtedy, gdy zatrudnienie faktycznie się kończy.
Termin wykorzystania zaległego urlopu i przedawnienie
Urlop wypoczynkowy powinien zostać wykorzystany w roku, w którym pracownik nabył do niego prawo. Jeśli tak się nie stanie, zaległe dni należy co do zasady odebrać najpóźniej do 30 września kolejnego roku. Po tym terminie urlop nie znika automatycznie z ewidencji, ale pracownik może mieć trudności z dochodzeniem swoich praw.
Roszczenia związane z urlopem przedawniają się po trzech latach od dnia, w którym stały się wymagalne. W praktyce oznacza to, że nie warto odkładać rozmowy z pracodawcą ani czekać do końca zatrudnienia. Po upływie terminu firma nie musi udzielić zaległego urlopu, choć może to zrobić, jeśli zrezygnuje z powoływania się na przedawnienie.
Najważniejsze zasady w praktyce
Pracownik, który otrzymał wypowiedzenie, powinien sprawdzić liczbę niewykorzystanych dni i ustalić, czy zdąży odebrać je przed końcem umowy. Najważniejsze zasady są następujące:
- przed zakończeniem zatrudnienia można wykorzystać zaległy urlop, jeśli pracodawca udzieli go w okresie obowiązywania umowy;
- po rozwiązaniu lub wygaśnięciu umowy niewykorzystane dni rozlicza się ekwiwalentem;
- w czasie trwania zatrudnienia nie można zamienić urlopu na wypłatę;
- zaległy urlop trzeba planować z wyprzedzeniem, ponieważ roszczenie może się przedawnić.
Najbezpieczniejsze rozwiązanie to ustalenie rozliczenia urlopu jeszcze w okresie wypowiedzenia. Pozwala to wykorzystać wolne, a jeśli nie będzie to możliwe, sprawdzić, czy wszystkie należne dni zostały uwzględnione przy wypłacie ekwiwalentu.