Namiot nad Bałtykiem luksusem? Turyści płacą nawet za psa i prysznic
Biwak nad morzem wcale nie musi oznaczać tanich wakacji. Jak podaje "Fakt", w sezonie wysokim (lipiec-sierpień) na polach namiotowych nad Bałtykiem dochodzą liczne dopłaty: za prąd, parking, psa, a w jednym obiekcie w woj. pomorskim także za krótki prysznic. Szczegóły robią wrażenie.
Jak przekazuje Fakt.pl, końcówka maja to już moment, gdy znalezienie noclegu na lipiec w popularnych miejscowościach bywa trudne, zwłaszcza w rozsądnej cenie i przyzwoitym standardzie. Według ustaleń tabloidu, tygodniowy pobyt we Władysławowie dla rodziny 2+2 w szczycie sezonu może kosztować nawet 5-6 tys. zł, a tańsze propozycje zaczynają się od ok. 3 tys. zł.
Dla części osób alternatywą są pola namiotowe i kempingi. Rachunek potrafi jednak rosnąć, bo w wielu lokalizacjach - jak podaje Fakt.pl - płaci się osobno m.in. za ustawienie namiotu, pobyt każdej osoby, miejsce dla auta oraz podłączenie do prądu i wody. W ogłoszeniach trafiają się też dodatkowe pozycje, jak np. "Opłata za prysznic dla jednej osoby (ok. 10 minut) 10 zł" - wskazuje cennik pewnego z obiektów w woj. pomorskim, do którego dotarł tabloid.
Pole namiotowe nad Bałtykiem: opłaty liczone od osoby i od namiotu
W analizowanych przez "Fakt" ofertach widać, że cenniki często rozbijają koszt na kilka składników. Jeden z kempingów położonych ok. 150 metrów od plaży informuje na swojej stronie, że ceny zależą od sezonu, liczby osób i rodzaju zakwaterowania, a opłata klimatyczna jest już wliczona w pobyt (jednocześnie obiekt deklaruje bezpłatne natryski).
W takim modelu trzeba liczyć się z kosztami m.in. za każdą osobę i osobno za namiot oraz usługi dodatkowe. W cenniku - jak podaje tabloid - pojawiają się m.in. stawki:
- 35 zł za dobę za osobę dorosłą oraz 25 zł za dziecko powyżej czwartego roku życia,
- opłata za namiot w zależności od wielkości: od 20 zł (mały, dla dwóch osób) do 40 zł (duży),
- 25 zł za podłączenie prądu do namiotu,
- opłata za parkowanie: 20 zł za samochód osobowy lub 15 zł za motocykl.
Kemping premium: tydzień na polu namiotowym dla rodziny nawet za ok. 2 tys. zł
"Fakt" opisuje też przykład kempingu oferującego oświetloną parcelę premium z dojazdem z kostki brukowej. W tym przypadku koszt tygodnia dla rodziny z dwójką dzieci w wieku szkolnym może sięgnąć ok. 2 tys. zł, bo na końcową kwotę składa się nie tylko cena za dobę parceli, ale również opłaty za osoby i usługi.
W sezonie wysokim sama parcela kosztuje 190 zł za dobę. Do tego doliczane są opłaty za gości: 31 zł za osobę dorosłą, 26 zł za ucznia, 20 zł za dziecko do 10 lat. Dodatkowo płatne są prąd (31 zł/doba), parking (30 zł za dzień) czy pralka (25 zł). W cenniku pojawia się też opłata za dostęp do internetu na cały pobyt - 5 zł.
Pies na biwaku i cisza nocna: regulaminy też wpływają na koszt
Na polach namiotowych dochodzą nie tylko opłaty, ale i potencjalne kary regulaminowe. "Fakt" podaje przykład z okolic Władysławowa, gdzie za zakłócanie ciszy nocnej przewidziano 100 zł kary.
Osobnym tematem są zwierzęta. Wiele miejsc pobiera dopłatę za psa, a wysokość zależy od danego kempingu. Najczęściej - jak opisuje "Fakt" - stawki mieszczą się w przedziale 15-25 zł za dobę od zwierzaka. Właściciele w regulaminach zastrzegają też zasady poruszania się psów po terenie ośrodka, m.in. obowiązek prowadzenia na smyczy, a w razie potrzeby również w kagańcu.
Opłata klimatyczna nad morzem: kiedy się ją płaci i ile wynosi
Planując wyjazd nad Bałtyk (podobnie jak w góry), trzeba uwzględnić również opłatę klimatyczną pobieraną przy meldunku w miejscowościach atrakcyjnych turystycznie. "Fakt" przypomina, że funkcjonują dwa rodzaje tej opłaty:
- opłata miejscowa - dla osób przebywających dłużej niż dobę w miejscowościach o korzystnych walorach klimatycznych i krajobrazowych,
- opłata uzdrowiskowa - w miejscowościach posiadających status uzdrowiska.
Dziennik zestawił wysokość opłat pobieranych w popularnych miejscowościach nad morzem. W Kołobrzegu turyści płacą 6,67 zł za każdy dzień pobytu, w Jastrzębiej Górze 3,40 zł, na Helu 3 zł, a w Jantarze 2 zł. Oznacza to, że poza kosztem samego noclegu - również na polach namiotowych, jeśli opłata nie została już uwzględniona - urlopowicze muszą liczyć się z dodatkowym wydatkiem doliczanym za każdą dobę.