W tym artykule:
Pensja rodzicielska nie jest dziś obowiązującym świadczeniem. To pomysł zaprezentowany w ramach programu demograficznego stowarzyszenia Rozwój Plus, kojarzonego z Mateuszem Morawieckim. Propozycja pojawiła się jako odpowiedź na kryzys demograficzny i ma zmienić sposób, w jaki państwo wspiera rodziny w pierwszych latach rodzicielstwa.
W przekazie autorów projektu kluczowe jest przesunięcie ciężaru pomocy na okres od narodzin do trzecich urodzin dziecka. To czas, w którym opieka najmocniej wpływa na domowy budżet i decyzje o aktywności zawodowej.
Czym jest pensja rodzicielska?
Zgodnie z założeniami opisywanymi przez Rozwój Plus, pensja rodzicielska ma być powszechnym świadczeniem dla jednego z rodziców dziecka w wieku od zera do trzech lat. W praktyce ma działać jak regularne wynagrodzenie: z podatkiem i składkami.
W projekcie mocno wybrzmiewa też wątek emerytalny. Świadczenie ma być oskładkowane, a to oznacza, że rodzic miałby budować kapitał emerytalny także w okresie intensywnej opieki nad małym dzieckiem.
Ile miałaby wynosić i kto mógłby ją dostać?
W mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki opisywał stawkę jako powiązaną z płacą minimalną. "Pensja Rodzicielska ma wynosić równowartość płacy minimalnej, czyli obecnie około 3600 zł netto miesięcznie przez pierwsze 3 lata życia dziecka" - napisał Mateusz Morawiecki.
W przywoływanym w serwisach WP opisie pojawia się też kwota brutto: 4806 zł brutto miesięcznie jako równowartość płacy minimalnej. W obu wariantach kluczowe jest to, że świadczenie miałoby dotyczyć jednego rodzica i dziecka do ukończenia trzeciego roku życia.
Jak świadczenie miałoby działać w praktyce?
Projekt zakłada, że pensji rodzicielskiej nie trzeba byłoby traktować jako zamiennika pracy. Według przedstawionych założeń pobieranie świadczenia nie miałoby wykluczać aktywności zawodowej, a rodzic mógłby łączyć je z dochodem z pracy.
Najważniejsze reguły, które pojawiają się w opisach propozycji:
- wypłata przez pierwsze trzy lata życia dziecka,
- kwota powiązana z minimalnym wynagrodzeniem,
- świadczenie opodatkowane i oskładkowane,
- możliwość łączenia z pracą zarobkową,
- po trzecich urodzinach dziecka powrót do 800 plus.
"Po ukończeniu przez dziecko 3 lat powrót do programu 800 plus na obecnych zasadach" - przekazał we wpisie Mateusz Morawiecki.
Czy państwo byłoby na to stać?
Analiza cytowana przez WP i przygotowana przez Polskie Radio wskazywała, że obecnie 800 plus dla dzieci do trzeciego roku życia kosztuje 9-10 mld zł rocznie. Wariant z pensją rodzicielską miałby podnieść łączny koszt do 40-42 mld zł.
W tych samych wyliczeniach podano, że realne obciążenie netto budżetu wzrosłoby o ok. 30-33 mld zł rocznie. Szacunki oparto m.in. na danych o ok. 1 mln dzieci w grupie do trzech lat i ok. 750 tys. uprawnionych rodziców. Według kalkulacji koszt jednej pensji, wraz z pełnymi składkami odprowadzanymi przez państwo, wyniósłby 5790 zł miesięcznie na osobę.
Zwolennicy pomysłu podkreślają, że ma to być silny bodziec demograficzny. "To konkretna inwestycja w rodziny, dzieci i przyszłość Polski" - napisał Mateusz Morawiecki.