Piwo bezalkoholowe a jazda samochodem. Czy można je pić za kółkiem?

Piwo bezalkoholowe nie zawsze oznacza dokładnie to samo. Napój oznaczony jako 0,0 proc. nie wyklucza prowadzenia auta, ale produkty ze śladową zawartością alkoholu mogą skończyć się dłuższą kontrolą i dodatkowymi wątpliwościami przy badaniu alkomatem.

Piwo bezalkoholowePiwo bezalkoholowe w trakcie jazdy zazwyczaj nie powoduje kłopotów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Pawel Kacperek
Amadeusz Cyganek

Najkrótsza odpowiedź brzmi: tak, piwo bezalkoholowe 0,0 proc. można pić także wtedy, gdy później prowadzi się samochód. Już na początku warto jednak doprecyzować, że w tekstach WP pojawia się ważne zastrzeżenie: nie każdy napój sprzedawany jako bezalkoholowy ma dokładnie zerową zawartość alkoholu.

To właśnie ten szczegół decyduje o ocenie sytuacji kierowcy. Część takich produktów ma poniżej 0,5 proc. obj., a WP Autokult zwraca uwagę, że nawet jeśli kierowca ostatecznie okaże się trzeźwy, sam widok otwartego piwa w aucie może przyciągnąć uwagę patrolu.

  • 0,0 proc. - napój deklarowany jako całkowicie pozbawiony alkoholu
  • poniżej 0,5 proc. - produkt ze śladową zawartością alkoholu, który wymaga większej ostrożności
  • otwarta butelka w aucie - nie przesądza o wykroczeniu, ale może skończyć się kontrolą trzeźwości

Co naprawdę oznacza "piwo bezalkoholowe"?

Pod tą nazwą występują dwie grupy produktów. Pierwsza to napoje oznaczone jako 0,0 proc. Druga obejmuje piwa, w których stężenie alkoholu nie przekracza 0,5 proc. obj. Z perspektywy kierowcy to różnica podstawowa, bo właśnie etykieta pozwala odróżnić napój całkowicie bezalkoholowy od takiego, który zawiera śladowe ilości etanolu.

abcZdrowie podkreśla, że jazda samochodem po wypiciu piwa bezalkoholowego jest zgodna z prawem pod warunkiem, że kierowca sięgnął po napój oznaczony jako 0,0 proc. Przy produktach ze śladową zawartością alkoholu serwis zaleca już większą ostrożność, szczególnie po wypiciu kilku butelek.

Piwo bezalkoholowe i alkomat. Co pokazuje test

WP Autokult opisał prosty test wykonany po wypiciu czterech butelek piwa bezalkoholowego o pojemności 0,5 litra każda w ciągu trzech godzin. Badanie przeprowadzone skalibrowanym alkomatem ok. pięciu minut po ostatnim łyku dało wynik 0,00 promila. To najważniejsza informacja dla kierowców, którzy zastanawiają się, czy taki napój może dać trwały dodatni wynik.

Jednocześnie w tym samym teście od razu po dopiciu ostatniej butelki alkomat wskazał 0,10 promila. Po kolejnych czterech minutach wynik wrócił do 0,00 promila. W praktyce oznacza to, że problemem nie musi być sama trzeźwość kierowcy, ale moment badania i to, że pierwszy odczyt może wzbudzić czujność funkcjonariusza.

Kontrola drogowa może potrwać dłużej

Z relacji WP Autokult wynika, że jeśli kierowca wydmucha niewielką wartość, policjant ma obowiązek powtórzyć badanie po 15 minutach. To dlatego nawet po napoju bezalkoholowym kontrola może się wydłużyć. Dla kierowcy oznacza to nie mandat, ale stratę czasu i dodatkowy stres.

Jeśli policjant zobaczy, że w aucie jest otwarte piwo, to jedno jest pewne: kontrolę trzeźwości masz jak w banku. Nieważne, że pokażesz mu etykietę z napisem 0,0 proc. W takiej sytuacji policjant na pewno sprawdzi trzeźwość - mówił WP Autokult Marcin Rosołowski, były policjant.

Nie tylko alkohol. Jak piwo bezalkoholowe może wpływać na kierowcę?

Sama zawartość alkoholu nie wyczerpuje tematu. W materiałach WP pojawia się jeszcze jedna ważna kwestia: piwo bezalkoholowe nie musi być najlepszym napojem w trasie, nawet jeśli alkomat ostatecznie pokaże zero. WP Autokult zwraca uwagę, że chmiel ma działanie uspokajające i wyciszające, dlatego po większej ilości takiego napoju kierowca może odczuwać rozluźnienie, a nawet senność.

To nie musi oznaczać złamania przepisów, ale może wpływać na komfort i koncentrację za kierownicą. abcZdrowie podaje z kolei, że większa ilość piwa bezalkoholowego może zmniejszać czujność. Z punktu widzenia kierowcy to praktyczny sygnał: nawet jeśli wybiera produkt 0,0 proc., nie powinien traktować go tak samo jak wody czy zwykłego napoju izotonicznego.

Jest też drugi problem, bardziej przyziemny, ale dobrze znany każdemu, kto jeździ w dłuższe trasy. Piwo bezalkoholowe działa moczopędnie. Po wypiciu jednej butelki kierowca może więc szybciej potrzebować postoju, a przy kilku butelkach taka podróż staje się po prostu mniej wygodna.

Wybrane dla Ciebie