Praca jako tajemniczy klient coraz bardziej popularna. To ciekawa opcja na dodatkowy zarobek
Stawki od 20 zł do nawet 1000 zł za zlecenie brzmią zachęcająco. Warto jednak uświadomić sobie, że praca tajemniczego klienta częściej daje dodatkowy zarobek niż stabilną pensję.
W tym artykule:
Praca tajemniczego klienta polega na wcieleniu się w zwykłego kupującego i sprawdzeniu, jak działa sklep, bank, restauracja, hotel albo biuro podróży. Taka wizyta nie kończy się jednak na zakupie czy rozmowie z obsługą.
Po wyjściu z placówki trzeba jeszcze wypełnić ankietę lub raport. Część zleceń ma prosty scenariusz, ale są też takie, w których trzeba nagrać rozmowę, skorzystać z dodatkowej usługi albo ocenić cały proces sprzedaży od wejścia do lokalu po finalny kontakt.
Zarobki tajemniczego klienta
Rozpiętość stawek jest naprawdę duża. Dostępny zakres ofert rozpoczyna się od prostych audytów za ok. 20-50 zł i zleceń w biurach podróży za 50-100 zł czy badań hotelowych za 100-150 zł. Przy bardziej złożonych wizytach wynagrodzenie może wzrosnąć do 500, a nawet 1000 zł za zlecenie.
To jednak nie znaczy, że każdy audyt daje wysoką stawkę. Joanna, która sprawdzała głównie marki premium na Śląsku, mówiła serwisowi WP Kobieta o stawkach od 20 do 120 zł brutto. W turystyce wyższe honoraria pojawiały się wtedy, gdy badanie wymagało większego zaangażowania i dłuższej wizyty.
Od czego zależy stawka za audyt?
Najwięcej zmienia typ placówki i zakres zadania. W hotelu trzeba ocenić nie tylko rozmowę z recepcją, ale też pokój, czystość, jedzenie czy dodatkowe usługi. W biurze podróży liczy się cały proces: od przedstawienia oferty po propozycję ubezpieczenia i ponownego kontaktu.
Na wysokość wynagrodzenia wpływa też kilka praktycznych elementów:
- czas wizyty i przygotowania do niej
- konieczność nagrania audio lub wideo
- liczba punktów w scenariuszu
- czas potrzebny na raport
- dojazdy między placówkami
Jak wygląda zlecenie tajemniczego klienta?
Tajemniczy klient dostaje wcześniej scenariusz i musi go zapamiętać. Nie może chodzić po sklepie z listą pytań ani dać się rozpoznać. W praktyce zachowuje się jak zwykły klient, ale zwraca uwagę na szczegóły, których inni często nie notują.
W ogłoszeniach pojawiają się zlecenia w sklepach, bankach, salonach samochodowych, marketach budowlanych, hotelach i biurach podróży. Po wizycie trzeba opisać przebieg rozmowy, wygląd placówki, sposób prezentacji oferty i to, czy pracownik spełnił standardy firmy.
Czy z pracy tajemniczego klienta da się utrzymać?
Najważniejszy wniosek płynący z analizy ogłoszeń jest prosty: to zwykle praca dorywcza, a nie stałe źródło utrzymania. Zlecenia bywają nieregularne, a realny zarobek zależy od miasta i logistyki. W osiągnięciu maksymalnych możliwości zarobkowych liczy się dobre rozplanowanie audytów.
W Warszawie zleceń może być więcej. W stolicy - przy odpowiedniej regularności - da się wyciągnąć kwotę zbliżoną do pensji minimalnej, ale trudno byłoby się z niej utrzymać. W mniejszych ośrodkach i przy niskich stawkach taka praca lepiej sprawdza się jako dodatek do budżetu.
Kto nadaje się do tej pracy?
Firmy szukają osób, które pasują do konkretnej roli. Raz potrzebny jest zwykły klient sklepu, innym razem rodzic z dzieckiem albo osoba, która naturalnie odnajdzie się w salonie optycznym czy banku. Liczą się spostrzegawczość, dobra pamięć, mobilność i naturalność.