Planujesz pracę na zbiorach truskawek? Zobacz, ile możesz zarobić
Praca przy zbiorach truskawek w Polsce wciąż może przynieść od kilkuset zł do nawet kilku tys. zł miesięcznie, ale wysokość wypłaty zależy przede wszystkim od sposobu rozliczenia. Na plantacjach spotyka się dziś zarówno akord, jak i stawki godzinowe.
W tym artykule:
W ogłoszeniach o pracy przy truskawkach różnice są duże już na starcie. Jedni plantatorzy płacą za kilogram, łubiankę albo koszyczek, inni rozliczają pracowników za każdą przepracowaną godzinę. Na pierwszy rzut oka najwyższe stawki wyglądają najbardziej zachęcająco, ale w praktyce o realnym zarobku decyduje to, czy pracownik nadąża z tempem zbioru i w jakich warunkach pracuje.
Pierwsza ważna informacja dla osób, które myślą o takiej pracy, jest prosta: nie ma jednej stawki dla całego rynku. W materiałach WP pojawiają się oferty od kilku zł za zebrany pojemnik lub kilogram po rozliczenia sięgające 25-35 zł brutto za godzinę. Są też ogłoszenia, w których miesięczne zarobki szacowano na 4-8 tys. zł brutto, a w części ofert nawet na 7-8 tys. zł lub więcej, jeśli plantacja pracuje na akordzie i zbiór idzie sprawnie.
Ile płacą za zbiory truskawek?
W tekstach opisywanych przez serwisy Wirtualnej Polski widać kilka najczęstszych modeli stawek. W woj. śląskim plantatorzy oferują od 4 do 5 zł za koszyczek truskawek. W okolicach Lublina pojawia się stawka 2,50 zł za kilogram, z bezpłatnym zakwaterowaniem. W woj. łódzkim oferowana jest stawka od 4,5 do 5,5 zł netto za kilogram zebranych owoców, a dodatkowo darmowy bus pracowniczy i premia za polecenie znajomych.
Pojawiały się też oferty godzinowe. W okolicach Rawy Mazowieckiej wynagrodzenie wynosi od 25 do 35 zł brutto za godzinę. W innych ogłoszeniach stawki sięgają 27 zł brutto za godzinę albo 20-25 zł netto, zależnie od zaangażowania. Z kolei w materiałach o2 opisywano także oferty, w których pracodawcy mówili o 5-10 tys. zł brutto miesięcznie, jeśli poza samym zbiorem dochodziły jeszcze pielęgnacja upraw i dłuższy wymiar pracy.
Akord czy godzinówka. Co naprawdę decyduje o zarobku?
To właśnie sposób rozliczenia sprawia, że dwie osoby mogą pracować na podobnym polu i wrócić do domu z zupełnie inną wypłatą. Na większości plantacji, jak opisywał WP Finanse, obowiązuje system akordowy. Oznacza to, że liczy się liczba zebranych owoców, a nie sam czas spędzony w pracy. Plantatorzy podkreślali wprost, że to pracownik decyduje o realnych zarobkach. Im szybciej i dokładniej zbiera, tym więcej dostaje.
Godzinówka daje większą przewidywalność, bo pracownik od początku wie, ile dostanie za każdą godzinę pracy. Akord bywa bardziej opłacalny, ale tylko dla osób sprawnych, odpornych na wysiłek i mających wprawę. Relacja dziennikarza WP Wiadomości z pola pod Lublinem dobrze to pokazuje. Przy stawce 2 zł za kilogram początkujący zbieracz po ok. ośmiu godzinach zarobił 98 zł, podczas gdy inni pracownicy mówili o dużo wyższych dniówkach. Jedna z kobiet wspominała, że potrafiła przywieźć z pola ok. 500 zł dziennie, a inna tego dnia zebrała 100 kg owoców i dostała 200 zł.
Wysokie dniówki są możliwe, ale nie są gwarantowane. W części ogłoszeń plantatorzy wyliczali, że przy szybkim zbiorze można dojść do 500 zł dziennie, a nawet do kilku tys. zł miesięcznie. Jednocześnie relacje z pola pokazują, że dla osoby bez wprawy początek zwykle oznacza wyraźnie niższy zarobek i duże obciążenie fizyczne.
Co wpływa na wysokość wypłaty?
Na realny zarobek przy zbiorze truskawek wpływa kilka elementów naraz. Pierwszy to doświadczenie. Osoba, która wie, jak szybko i dokładnie zbierać owoce, potrafi w tym samym czasie napełnić więcej łubianek niż ktoś, kto dopiero zaczyna. Drugi to sama organizacja pracy. Znaczenie ma, czy owoce są dobrze wyeksponowane, czy plantacja jest zadbana i czy zbiór odbywa się na polu wyłożonym słomą, co według części ogłoszeń ułatwia pracę.
Liczy się także sposób zbioru. W relacji WP Wiadomości owoce trafiały do chłodni, więc trzeba było zrywać je bez szypułek. To spowalnia pracę i obniża tempo. Do tego dochodzą warunki pogodowe. Upał, chłodny poranek, a nawet słabszy plon po przymrozkach mogą przełożyć się nie tylko na trudniejsze warunki na polu, ale też na mniejszą liczbę owoców do zebrania.
Najczęściej o wypłacie decydują więc:
- tempo i dokładność zbioru,
- rodzaj rozliczenia: akord albo godzinówka,
- stan plantacji i wygoda pracy,
- sposób zrywania owoców,
- pogoda i wielkość plonu.