Nie możesz doczekać się już polskich truskawek? Mamy dobre wieści. Jak mówi dr hab. inż. Zbigniew Jarosz - doświadczony sadownik, dyrektor Instytutu Produkcji Ogrodniczej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie oraz twórca bloga "Doradca Jagodowy", pierwsze rodzime truskawki pojawią się lada moment.
Polskie truskawki ze szklarni powinny pojawić się już w pierwszej połowie kwietnia. Natomiast już pod koniec kwietnia w najcieplejszych rejonach, m.in. na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej i okolicach Wrocławia, zaczną owocować te w tunelach foliowych. Także lada moment, na święta wielkanocne polska truskawka powinna być już w sprzedaży - mówi nasz rozmówca.
Obecnie na giełdach, w sklepach i supermarketach sprzedawane są głównie greckie truskawki. - Czasami w marketach trafia się hiszpańska truskawka, ale jest jej mało, ona jest słabej jakości. Lada moment pojawi się truskawka z Rumunii i innych krajów bałkańskich - tłumaczy Zbigniew Jarosz.
Sadownik podkreśla, że po zagraniczne truskawki sięga jedynie w celach dydaktycznych. - Nic nie jest w stanie zastąpić naszej lokalnej, pysznej, świeżej i pachnącej truskawki - podkreśla.
Ja kocham naszą polską truskawkę. Jestem tak przyzwyczajony do jej smaku i walorów zapachowych, że absolutnie nie sięgam po zagraniczną. Smakowo to jest przepaść - mówi ekspert.
Zbigniew Jarosz kupił ostatnio półkilogramowe opakowanie greckiej truskawki, by nagrać o niej filmik. - Niestety, połowę z tego opakowania musiałem wyrzucić, bo była zgniła - przyznaje.
To jest kwestia być może innego nawożenia, bo nie mamy kontroli nad tym, co robią Grecy czy Hiszpanie. Ta truskawka jest transportowana przez kilka tysięcy kilometrów. Zanim trafi na sklepowe półki, to ona już jest "zmęczona" - tłumaczy.
Jak odróżnić polską truskawkę od zagranicznej?
Co roku wraca temat nieuczciwych handlarzy, którzy sprzedają zagraniczne owoce jako polskie. Jak możemy odróżnić polską od zagranicznej truskawki?
- Południowe odmiany truskawki (z Grecji, Hiszpanii) mają najczęściej olbrzymią szypułkę, nieproporcjonalnie dużą do owocu. Ta szypułka będzie "zmęczona", będzie podwiędnięta. Owoc będzie miał otarcia, wgniecenia - tłumaczy ekspert.
- Jest jeszcze podstawowa zasada, zawsze gdy nie jesteśmy pewni produktu, pytamy sprzedawcę. Pytamy o plantacje, odmianę, czy sprzedawca ma kontakt do plantatora. Jak zaczniemy tak mocno dopytywać tego sprzedawcę, to prędzej czy później się zamota i przyzna się, że to niekoniecznie jest polska truskawka. Ja już wiele razy to przetestowałem - radzi nasz rozmówca.
Cena polskiej truskawki
Jedną z najważniejszych kwestii jest prognozowana cena polskiej truskawki. - Dobry i smaczny owoc musi swoje kosztować. To nie może być przysłowiowe 5 zł, bo jeżeli na początku maja truskawka będzie kosztowała kilka złotych, to znaczy, że będzie to tzw. polska truskawka przesypywana, czyli nieuczciwy handlarz kupi grecką - tanią i przesypie w łubianki, nazywając ją polską - podkreśla sadownik z Lublina.
- Polska truskawka, która wcześnie pojawia się na rynku, wymaga pielęgnacji. Plantatorzy dbają o nią już od stycznia. Codziennie pielęgnują, przykrywają, odkrywają, żeby mieć wczesny owoc. I ona musi swoje kosztować, żeby im się to opłaciło - tłumaczy Zbigniew Jarosz.
Gdy pytamy, czy tegoroczna polska truskawka będzie droższa od zeszłorocznej, autor bloga "Doradca Jagodowy" uspokaja. - Raczej nie będzie droższa. Myślę, że cena będzie porównywalna do ubiegłego roku - mówi.
Ekspert ostrzega, że sezon na truskawki nie będzie za długi, gdyż susza dokucza plantacjom. - Jeżeli ta susza się utrzyma, to truskawka bardzo szybko zakwitnie, ale kwitnienie będzie krótkie. Zbiory zaczną się szybko i szybko się skończą. Zobaczymy, być może wyrówna się jeszcze ten niedobór opadów, ale póki co, to w całym kraju jest susza - tłumaczy sadownik.
Edyta Tomaszewska, dziennikarka o2.pl
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.