Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...

Czesi przerażeni cenami masła. Nie milkną porównania z sytuacją w Polsce

2

Niemal cała Europa Środkowa walczy z rosnącymi cenami masła. Szczególnie trudna sytuacja jest u naszych południowych sąsiadów, gdzie zanotowano wzorst średnio o 40 proc. rok do roku. W związku z szybko rosnącymi cenami, w Czechach trwa debata na ten temat, w której nie brak porównań do Polski.

Czesi przerażeni cenami masła. Nie milkną porównania z sytuacją w Polsce
Ceny masła w Czechach rosną (Getty Images, Oxford)

Ceny masła biją rekordy. Właśnie takie nagłówki od kilku dni można przeczytać w mediach naszych południowych sąsiadów na czele z Czechami, gdzie ceny wzrosły o 40,6 proc. rdr. Od kilku tygodni trwa tam zaskakująco szybki wzrost cen tego produktu. W związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją, w czeskich mediach nie brak różnych głosów na ten temat.

Stanowcze stanowisko w tej kwestii zajął m.in. ceniony analityk rolny Petr Havel, który, choć zauważa negatywny trend, to uspokaja, że nie jest to jedynie problem Czechów. Według danych Eurostatu podobny wzrost zaobserwowano w Niemczech a na Słowacji nawet o niemal 9 proc. wyższy.

W Niemczech wzrost cen masła jest porównywalny, choć nieco niższy niż w Czechach. Widać więc, że problem nie jest tylko specjalnością Czech. To problem ogólnoeuropejski, co oczywiście ma kilka całkowicie zasadniczych i logicznych przyczyn – oznajmił w rozmowie z portalem tn.nowa analityk rolny Petr Havel.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Restauracja przeszła metamorfozę. Przed wejściem tłumy

Czesi porównują się do Polski

Jak podkreśla analityk, problem wysokich cen masła ma kilka czynników, wśród których jest m.in. brak potrzebnego do produkcji masła tłuszczu w mleku, rozprzestrzeniająca się choroba niebieskiego języka czy też zbyt niskie wynagrodzenia w czeskiej branży mleczarskiej. To właśnie ten ostatni czynnik był powodem odniesień do sytuacji w Polsce.

Jak się bowiem okazało, w naszym kraju ceny masła wzrosły jedynie o około 21 proc. Tak niska podwyżka względem innych krajów Europy Środkowej wynikał w dużej mierze z innej struktury rynku. Zdaniem Havela sytuacja w Czechach jest efektem zbyt niskiej konkurencji na rynku, której w Polsce ma nie brakować. Z tezą to nie zgodziła się jednak czeska izba ds. żywności.

Polska ma zupełnie inną strukturę całego rynku, czy to rolnicy, producenci, dostawcy, czy sieci małych przedsiębiorstw. Ważne, że Polska jest też większym krajem, co oznacza, że ​​może skorzystać na wielkości swojego rynku, jest tam nawet kilka razy, około 20-30 razy więcej rolników niż w Czechach. Oznacza to, że konkurencja jest tam naprawdę duża – dodaje Petr Havel.
Autor: KARO
Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Które z określeń najlepiej opisują artykuł:
Wybrane dla Ciebie
Kara za zwroty na Zalando. Musiała zrezygnować z dalszych zakupów
E-doręczenia to system, który ma usprawnić wymianę korespondencji. Jak działa?
Ceny u dentystów rosną. Jest coraz gorzej
Jak wybrać odpowiedni magazyn energii? Przewodnik dla początkujących
Renta po zawale serca. Ponad 200 zł miesięcznie
Czym charakteryzuje się praca zdalna i jakie wyzwania przynosi?
Kontrola w Biedronce. Zamiast kurzych jajek w środku były Kinder Niespodzianki
Pogoda w Lublinie. Prognoza na środę, 2 kwietnia 2025. Przyjemna wiosenna aura
Zarobki Zełenskiego rosną mimo wojny. Ujawnił dochody rodziny
Kryzys jajeczny w USA. Co zrobi Polska?
Podano cenę za dom ze "Złotopolskich". Ilość udogodnień robi wrażenie
Tyle zarabia zastępca kierownika. Słowacka Biedronka szuka ludzi do pracy
Przejdź na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić