Paragon z Krościenka zszokował. Tak tanio już nie bywa. "Czy oni płacą ZUS?"

Lato 2025 jeszcze się nie zaczęło, a w sieci już krążą "paragony grozy". Ceny w turystycznych miejscowościach szokują, ale są też wyjątki – jak paragon pana Michała, który wybrał się do Krościenka nad Dunajcem. Sprawdzamy, ile dziś naprawdę kosztuje urlop w Polsce.

W górach da się tanio zjeść. Krościenko zaskakuje cenamiW górach da się tanio zjeść. Krościenko zaskakuje cenami
Źródło zdjęć: © Facebook, Google Maps
Danuta Pałęga

Choć sezon wakacyjny jeszcze się oficjalnie nie rozpoczął, to temat "paragonów grozy" już na dobre rozgrzewa internet. Na tle galopujących cen w kurortach turystycznych, prawdziwym ewenementem okazał się paragon opublikowany przez pana Michała z Krościenka nad Dunajcem.

Na Facebooku pokazał rachunek z lokalnej gastronomii, gdzie za 4 pełne zestawy obiadowe (zupa i drugie danie), piwo i dwa soki zapłacił łącznie... 188 zł. Internauci nie kryli zaskoczenia, a wielu z nich nie dowierzało, że można jeszcze zjeść smacznie i tanio. "Czy pracownikom płacą ZUS?" – pytali pół żartem, pół serio komentujący.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Paragon grozy" w Gdańsku. Turyści nie dowierzają cenie za gofra

Paragony grozy już w sieci — lato zapowiada się drogie

Choć do kalendarzowego lata pozostało jeszcze kilka dni, to media społecznościowe już zapełniają się zdjęciami paragonów z kurortów. Ceny w najpopularniejszych miejscowościach turystycznych w Polsce niepokoją turystów, a wielu z nich otwarcie deklaruje, że zrezygnuje z wakacji nad polskim morzem lub w górach.

Zakopane: lody za cenę obiadu

W Zakopanem, niekwestionowanej stolicy polskich Tatr, ceny poszybowały w górę. Jedna z użytkowniczek TikToka podzieliła się nagraniem, na którym pokazuje paragon za dwie gałki lodów. Cena? 23 złote. Średnia cena jednej gałki lodów w 2025 roku to już 7,51 zł — o 15 proc. więcej niż dwa lata wcześniej.

Nad morzem też nie taniej — Ustka, Jantar, Krynica Morska

Nadmorskie kurorty w niczym nie ustępują cenowo górom. W Ustce pani Anna zapłaciła za obiad dla dwóch osób 364,44 zł. Jak sama skomentowała: "Paragon grozy 2025. Ustka". Ceny ryb mogą przyprawić o zawrót głowy — kilogram smażonego dorsza kosztuje 200 zł, a turbot — 190 zł.

W Jantarze zestawy obiadowe z piwem i frytkami osiągają ceny 49 zł, a fiszki kosztują 28 zł. Krynica Morska również nie rozpieszcza — za porcję ośmiu pierogów trzeba zapłacić 40 zł.

Kołobrzeg i Olsztyn: lemoniada i gofry w cenie lunchu

W Kołobrzegu rachunek za dwie lemoniady i gałkę lodów wyniósł 44 zł. Z kolei w Olsztynie popularne gofry bąbelkowe z dodatkami kosztują nawet 42 zł. W komentarzach internauci nie kryją rozczarowania — wielu z nich pisze, że w tych warunkach bardziej opłaca się wyjechać za granicę.

Droga Polska — dokąd zmierzamy?

Coroczne "paragony grozy" stały się już nieodłącznym elementem wakacyjnej rzeczywistości. Rok 2025 zapowiada się pod tym względem szczególnie wymagająco. Turyści coraz częściej rezygnują z popularnych kierunków, szukając mniej oczywistych i... tańszych opcji.

Na tym tle skromny, ale uczciwy rachunek z Krościenka wydaje się oazą normalności. Pozostaje pytanie — czy to wyjątek, czy zapomniany standard, do którego warto by wrócić?

Wybrane dla Ciebie