Café Gijón, legendarne miejsce spotkań madryckiego świata artystycznego, kończy swoją działalność po ponad stu latach nieprzerwanego istnienia. Ta słynna kawiarnia, będąca niemym świadkiem niezliczonych rozmów, sporów i twórczych olśnień, zamyka swoje drzwi, by przejść gruntowną modernizację pod nowym zarządem.
Założona w 1888 roku, Café Gijón bardzo szybko stała się jednym z najważniejszych punktów na kulturalnej mapie Madrytu. Przez jej wnętrza przewinęli się pisarze, malarze, politycy i intelektualiści - wśród nich tak wybitne postacie jak Pablo Picasso czy Ernest Hemingway. W czasach świetności kawiarnia pełniła funkcję nie tylko restauracji, ale wręcz nieformalnego salonu artystycznego, gdzie przy marmurowych stołach rodziły się idee, a rozmowy przeradzały się w dzieła.
WIDEOTuryści w restauracjach nad Bałtykiem. "Wybierają tańsze pozycje"
Niezmienny urok tego miejsca tworzyły charakterystyczne wnętrza - złocone ramy luster, ciężkie czerwone aksamitne zasłony i atmosfera przesiąknięta zapachem kawy oraz literackich dysput. Café Gijón na trwałe wpisała się w pejzaż miasta, stając się symbolem jego bohemy i świadkiem zarówno wzlotów, jak i trudnych momentów historii, w tym prób sabotażu i politycznych napięć XX wieku.
Choć tymczasowe zamknięcie lokalu budzi nostalgię i smutek, przyszłość Café Gijón wcale nie musi rysować się w ciemnych barwach. W przestrzeni dawnego lokalu - jak pisze "El Pais" - ma powstać ekskluzywna restauracja, a nowi właściciele, Grupa Capuccino z Majorki, planują ponowne otwarcie na początku 2026 roku. Zgodnie z zapowiedziami ich zamiarem jest połączenie nowoczesności z szacunkiem dla wieloletniej tradycji oraz zachowanie niepowtarzalnego ducha miejsca, który przez dekady uczynił z Café Gijón coś więcej niż tylko kawiarnię.
Modernizacja ma przywrócić dawny blask miejscu, które od zawsze łączyło pokolenia artystów, myślicieli i miłośników kultury.