Influencerzy boją się wracać z Dubaju. Dostaną rachunek, nawet 5 mln funtów
Powrót z Dubaju do Wielkiej Brytanii może oznaczać dla influencerów gorzki rachunek liczony w milionach funtów. Jak podaje "The London Standard", niektórzy decydują się pozostać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich mimo konfliktu w regionie Bliskiego Wschodu. Obawiają się zapłaty podatków.
W Dubaju według "The London Standard" mieszka obecnie około 50 tysięcy influencerów, w tym wielu Brytyjczyków. Po wybuchu konfliktu Iranu z USA i Izraelem część z nich zdecydowała się opuścić Zjednoczone Emiraty Arabskie, inni jednak wstrzymują powrót do kraju.
Głównym powodem nie jest aspekt bezpieczeństwa, lecz ryzyko wysokich podatków po powrocie do Wielkiej Brytanii, które mogą objąć dochody i zyski osiągnięte podczas pobytu w Dubaju uznawanym za raj podatkowy.
W Zjednoczonym Królestwie opodatkowaniu podlega każdy, kto jest rezydentem podatkowym. O tym, czy ktoś zostaje nim w danym roku, decydują m.in. liczba dni spędzonych na Wyspach (183) i posiadanie nieruchomości.
Obowiązuje też dodatkowa zasada — jeśli ktoś był wcześniej rezydentem, opuścił kraj i wraca w ciągu 5 lat, część dochodów lub zysków uzyskanych za granicą może być opodatkowana w Wielkiej Brytanii, jakby osoba nigdy nie wyjechała.
Doradcy podatkowi, na których powołuje się "The London Standard", wyliczyli, że niektórzy influencerzy mogą stanąć przed zobowiązaniami w wysokości od 1 do 5 mln funtów, w zależności od wysokości osiągniętych dochodów i zysków.
Według "The Times" influencerzy wracający z Dubaju decydują się tymczasowo osiedlić w Irlandii lub Francji, aby przeczekać do końca roku podatkowego i uniknąć automatycznego naliczenia podatku od powrotu.
HMRC (brytyjski urząd skarbowy i celny) dopuszcza pewne wyjątki związane z sytuacjami nadzwyczajnymi, takimi jak wojna. Są one jednak bardzo ograniczone. Nagły powrót z powodu konfliktu nie gwarantuje uniknięcia podatku — zwłaszcza że Zjednoczone Emiraty Arabskie nie są bezpośrednio zaangażowane w konflikt Iranu z USA i Izraelem.
Influencerzy nie płacą w Dubaju podatku od dochodów
W Wielkiej Brytanii najwyższa stawka podatku dochodowego dla osób fizycznych sięga 45 proc., podczas gdy w Dubaju mieszkańcy nie płacą podatku od dochodów ani większości zysków kapitałowych.
Przykładowo — influencer zarabiający w ciągu roku 1 mln funtów zapłaci w Wielkiej Brytanii około 430 tys. funtów podatku (liczonego według progresywnych stawek). W Dubaju od takiego dochodu nie jest pobierany praktycznie żaden podatek.