Lepiej posprzątać po swoim psie. Mandat może być dotkliwy
Za pozostawienie odchodów po psie w miejscu publicznym grozi mandat do 500 zł. Obowiązek sprzątania dotyczy właściciela lub opiekuna psa i ma podstawę w przepisach.
W tym artykule:
Mandat za niesprzątanie po psie może sięgnąć 500 zł. To kara, która dotyczy sytuacji, gdy właściciel albo opiekun zostawia odchody w miejscu publicznym, na przykład na chodniku, trawniku, w parku czy na osiedlowym skwerze.
Podstawą obowiązku jest art. 4 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W praktyce chodzi o ochronę terenów wspólnego użytku przed zanieczyszczeniami. Spacer z psem nie zwalnia więc z dbania o przestrzeń, z której korzystają też inni mieszkańcy.
Mandat za niesprzątanie po psie. Kto może ukarać?
Mandat za odchody po psie mogą nałożyć straż miejska i policja. Nie każda interwencja musi jednak kończyć się karą finansową. W jednym z opisanych przypadków część osób usłyszała jedynie pouczenie, bo miała przy sobie woreczki, ale nie posprzątała od razu. Jednocześnie służby mogą sięgać po najwyższą stawkę. To pokazuje, że przepis nie działa tylko na papierze i może realnie uderzyć po kieszeni.
Monitoring i zgłoszenia mieszkańców zwiększają ryzyko kary
Brak sprzątania po psie coraz łatwiej udokumentować. Strażnikom pomagają monitoring miejski, nagrania z prywatnych kamer oraz zgłoszenia mieszkańców. W efekcie właściciel psa nie musi zostać złapany wyłącznie na gorącym uczynku.
Przykład z Gniezna jest tu bardzo konkretny. Jak opisano w o2.pl, tylko w 2025 r. straż miejska ujawniła kilkadziesiąt osób, które nie sprzątały po swoich zwierzętach. Wystawiono osiem mandatów na kwotę ponad 3 tys. zł, a w części przypadków skończyło się na upomnieniach.
Dlaczego sprzątanie po psie ma znaczenie i jak uniknąć problemu?
Kwestia sprzątania po psie nie dotyczy wyłącznie porządku. Pozostawione odchody mogą przenosić bakterie, wirusy i pasożyty, a szczególnie narażone na kontakt z nimi są dzieci. Dochodzi do tego codzienny problem mieszkańców, którzy muszą omijać zanieczyszczone chodniki, trawniki i parki.
Mandat za niesprzątanie po psie to tylko jedna strona problemu. Pozostawione odchody uderzają w komfort mieszkańców, którzy korzystają z tych samych chodników, trawników i parków.
To właśnie dlatego sprzątanie po psie nie jest wyłącznie prywatną sprawą właściciela. Tereny wspólne mają służyć wszystkim, a pozostawione zanieczyszczenia szybko zamieniają spacer po osiedlu w omijanie kolejnych "niespodzianek".
Dlatego najprostszy sposób, by uniknąć kary, jest też najbardziej oczywisty:
- zabrać na spacer woreczki,
- mieć przy sobie jednorazowe rękawiczki,
- korzystać z pojemnika z workami,
- w razie potrzeby używać specjalnej łopatki.
Warto pamiętać, że istnieją też wyjątki od tego obowiązku. Chodzi o osoby niepełnosprawne oraz opiekunów psów będących w służbie policji. Dla większości właścicieli zasada pozostaje jednak prosta: jeśli pies zostawi odchody w miejscu wspólnym, trzeba je od razu usunąć. To najłatwiejszy sposób, by nie ryzykować mandatu do 500 zł.