Mama trojaczków ujawnia koszty. "Ludzie gadają, że za 800+ można sobie życie ułożyć"
Wiele osób zastanawia się, jakie są realne koszty utrzymania trójki dzieci. Pani Kamila - mama trojaczków i autorka bloga @mamotutrojaczki ujawniła, ile wydała na utrzymanie dzieci w marcu. Łącznie wydatki przekroczyły 10 tys. złotych. "A ludzie gadają, że za 800+ można sobie życie ułożyć" - komentują internauci.
Mama - Zosi, Julki i Mikołaja na instagramowym profilu @mamotutrojaczki relacjonuje codzienne życie z trojaczkami. W najnowszym filmiku podzieliła się szczegółowym podsumowaniem wydatków z marca. Jak podkreśla pani Kamila – nie robi tego, by się żalić, ale by uświadomić innym, jak ogromne są to kwoty.
Największą stałą pozycją w budżecie rodziny jest żywienie. "U nas idzie prawie puszka dziennie mleka to jest koszt 1546 zł. Do tego witaminy 246 zł i woda do przygotowania mleka 111 zł. Dzieci już sporo jedzą więc warzywa, owoce, kaszki i mięso, tu zostało nam trochę zapasów na kwiecień, wyszło 920 zł" - wylicza mama trojaczków.
Kwestie higieniczne, czyli zapas pampersów, chusteczek i wacików, pochłonęły 738 zł.
Bardzo rzadki przypadek – urodziła jednojajowe trojaczki
Pampersy, chusteczki, waciki to był koszt 738 zł. U osteopaty byliśmy w tym miesiącu z całą trójką, wyszło 960 zł, plus jedna wizyta fizjo 300 zł - mówi pani Kamila.
Z kolei drobne przyjemności i rozwój, takie jak klocki, gryzaki czy pianinko, kosztowały 198 zł.
Łącznie 10 183 zł
W marcu nie obyło się bez większych, jednorazowych zakupów. Dzieci podrosły, co zmusiło rodziców trojaczków do wymiany garderoby na większy rozmiar i zakupu śpiworków do spania (łącznie 835 zł).
"Z kolejnych wydatków to dwa kojce plus mata, łącznie 630 zł. No i największy wydatek to nasz nowy wózek spacerówka za 3699 zł, z którego też nie do końca jestem zadowolona, ale będziemy testować. Łącznie 10 183 zł" - ujawnia w nagraniu mama trojaczków.
Podsumowując, mama trojaczków wyliczyła, że po odjęciu wydatków jednorazowych (wózek, kojce i ubranka) zostaje około 5000 zł na stałe potrzeby. Oznacza to, że miesięczne utrzymanie jednego dziecka pani Kamili wynosi niecałe 1700 zł.
Dla wielu komentujących ta kwota stała się punktem wyjścia do szerszej dyskusji o kosztach życia rodzin w Polsce. Reakcje internautów są różne, od wsparcia po rady o oszczędzaniu. Jedni zauważyli, że przy takich kosztach świadczenie 800+ jest jedynie ułamkiem potrzeb.
"A ludzie gadają, że za 800+ można sobie życie ułożyć", "A ludzie mówią, że 800+ wystarcza" - czytamy w komentarzach.
Autorka wpisu zgodziła się z tym, sugerując, że świadczenia dla rodzin, które posiadają bliźniaki czy trojaczki, powinny być wyższe, ze względu na nieproporcjonalnie większe wydatki skumulowane w jednym czasie.