Negatywny przegląd techniczny auta. Co zrobić i ile kosztuje ponowne badanie?

Negatywny wynik przeglądu technicznego nie zamyka sprawy, ale wymaga szybkiej reakcji kierowcy. Najważniejsze jest ustalenie przyczyny odmowy, usunięcie problemu i sprawdzenie, czy auto może jeszcze wyjechać na drogę.

Czy badania techniczne pojazdów podrożeją?Uzyskanie negatywnego badania technicznego to konieczność naprawy i ponownego wykonania badania.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ola20
Amadeusz Cyganek

Negatywny wynik badania technicznego oznacza, że diagnosta nie potwierdził prawidłowego przejścia przeglądu. Dla kierowcy to sygnał, że nie warto ograniczać się do samej informacji o braku pieczątki. Trzeba od razu ustalić, co dokładnie zdecydowało o wyniku i co należy naprawić przed kolejną wizytą.

To ważne także dlatego, że zastrzeżenia mogą dotyczyć nie tylko samego stanu technicznego auta. W niektórych przypadkach problemem są dane w dowodzie rejestracyjnym, na przykład brak wpisu o instalacji LPG albo innych elementach wyposażenia, które powinny zostać formalnie ujęte.

Co zrobić od razu po negatywnym przeglądzie?

Pierwszy krok jest prosty: trzeba poznać podstawę negatywnego wyniku i usunąć wskazane nieprawidłowości. Dopiero potem ma sens powrót do stacji kontroli pojazdów. Im szybciej kierowca uporządkuje sprawę, tym mniejsze ryzyko dalszych problemów podczas kontroli drogowej.

W praktyce warto trzymać się krótkiej kolejności działań:

  • ustalić, co zakwestionował diagnosta,
  • naprawić usterkę albo uzupełnić brak formalny,
  • sprawdzić, czy nie zatrzymano dowodu rejestracyjnego,
  • wrócić na badanie bez odkładania sprawy.

Czy po negatywnym wyniku można dalej jechać?

Sam brak aktualnego badania technicznego nie jest automatycznie tym samym co brak dopuszczenia pojazdu do ruchu. Sytuacja robi się jednak znacznie poważniejsza, gdy zatrzymano dowód rejestracyjny. Wtedy poruszanie się takim autem po drogach publicznych jest zabronione.

Podczas kontroli drogowej policjant może zatrzymać dowód rejestracyjny, jeśli samochód nie ma aktualnego badania technicznego albo jego stan budzi wątpliwości. Przez 7 dni można jeszcze jeździć takim autem, ale tylko wtedy, gdy pojazd nie stwarza zagrożenia. Jeśli zagrożenie istnieje, funkcjonariusz może zakazać dalszej jazdy.

Ponowne badanie techniczne i koszt dla kierowcy

Po usunięciu problemu kierowca musi wrócić do procedury badania. Konieczne jest wówczas wykonanie ponownych badań technicznych. Chodzi o sytuację, w której właściciel auta uważa, że badanie przeprowadzono niezgodnie z przepisami. W takim przypadku w ciągu dwóch dni roboczych mógł wystąpić do dyrektora Transportowego Dozoru Technicznego o ponowną weryfikację.

Co istotne, nie istnieje jedna, konkretna stawka za ponowne badanie. Wszystko zależy od rodzaju wykrytych i zakwestionowanych usterek. W przypadku poważnych uchybień diagnosta wpisuje je do zaświadczenia, a następnie umieszcza w systemie CEPiK. Wówczas kierowca płaci za ponowne sprawdzenie problemu - zazwyczaj kosztuje to ok. 20-50 złotych.

Większe koszty generują usterki niebezpieczne - powodują one, że diagnosta zatrzymuje wirtualnie dowód rejestracyjny, a pojazd nie może wrócić na kołach. Po naprawie konieczne jest ponowne pojawienie się na stacji kontroli pojazdów (najlepiej na lawecie) i wykonanie całego badania ponownie. Wtedy koszt zależy oczywiście od typu pojazdu oraz paliwa, którym jest napędzany (za LPG zapłacimy więcej).

Zwlekanie może skończyć się mandatem

Odkładanie sprawy nie ma większego sensu. Za brak ważnego badania technicznego policjant może wystawić mandat na podstawie art. 97 kodeksu wykroczeń. Mowa jest o grzywnie do 3000 zł, choć przy samym niedopełnieniu obowiązku, bez poważnych zastrzeżeń do stanu auta, zwykle chodzi o niższe kwoty.

Wybrane dla Ciebie