"Obraziłem się". Taką emeryturę ZUS zaoferował Tomaszowi Lipińskiemu
Gitarzysta i kompozytor Tomasz Lipiński stworzył przebój pt. "Jeszcze będzie przepięknie". Na swoją przyszłość nie patrzy równie optymistycznie. Dzieje się tak za sprawą niskiej emerytury, jaką zaproponował mu ZUS. Muzyk w Złotej Scenie podał szczegóły.
Tomasz Lipiński, znany z zespołów Tlit, Brygada Kryzys i Fotoness, ma 70 lat. Choć osiągnął wiek emerytalny, nie przestaje pracować. Po piśmie, jakie otrzymał z ZUS-u, postanowił obrazić się na tę instytucję.
Nie mam żadnej [emerytury], ponieważ mi w ZUS-ie powiedzieli, że są gotowi wypłacić mi trzysta kilkadziesiąt złotych, więc chwilowo obraziłem się na nich — oznajmił w Złotej Scenie.
Rozgoryczony Tomasz Lipiński uznał to za osobistą zniewagę. Zwrócił uwagę, że w najgorszej sytuacji są artyści, którzy nigdy nie pracowali na umowę na pełny etat. Zwłaszcza ci, którzy zaczęli karierę przed 1989 rokiem — do tej grupy zalicza siebie.
Wiadomo, że mamy problem z emeryturą, bo nie pracowaliśmy na etatach, tylko na umowach o dzieło, więc te emerytury albo ich nie ma, albo są po prostu żałosne — gorzko skwitował.
Dodał, że mimo osiągnięcia sukcesu w branży muzycznej, przez 30 lat kariery nie żył ponad stan. Wręcz przeciwnie — nie mógł liczyć na duże zarobki. To zmieniło się dopiero po tym, jak artyści zaczęli walczyć o zaległe tantiemy.
Nagle zaczęli nam płacić te wszystkie zaległe tantiemy wykonawcze, autorskie i wtedy dopiero zacząłem zarabiać jakieś pieniądze — podsumował.
Stockinger o emeryturach artystów: "Brak rozwiązań systemowych"
Tomasz Stockinger jest o rok starszy od Tomasza Lipińskiego. Świadczenie, jakie co miesiąc gwiazdorowi "Klanu" wypłaca ZUS, wynosi około 3 tys. zł. Mimo to ma podobne zdanie dotyczące emerytur artystów. Z przykrością stwierdził, że większość z nich może polegać jedynie na pieniądzach, które udało im się zaoszczędzić w czasie pracy.
Dołączam do wszystkich tych głosów. To nie jest tylko kwestia tego, że trudno z takiej emerytury normalnie żyć, a co dopiero żyć — jak to publiczność sobie wyobraża — na poziomie gwiazdorskim. [...] Problemem jest brak pewnych rozwiązań systemowych — komentował w Plejadzie.