Egipt zarabia krocie na eksporcie truskawek do Polski. Kwota robi wrażenie
Na polski rynek trafiają rekordowe ilości mrożonych truskawek z Egiptu. Według analityków z East Fruit, w 2025 r. nasz kraj zaimportował 62 200 ton egipskich truskawek. Tymczasem polscy producenci zmagają się z wieloma wyzwaniami.
Egipt podwoił eksport mrożonych truskawek do Polski. Jak podaje portal sadyogrody.pl, powołując się na dane analityków East Fruit (międzynarodowy zespół ekspertów specjalizujący się m.in. w monitorowaniu rynków owoców - red.), w 2025 roku Polska zaimportowała 62 200 ton egipskich mrożonych truskawek o wartości przekraczającej 282 mln zł.
Wartość ta stanowi 2,2-krotność wolumenu z 2024 roku i przewyższa łączną wartość dostaw z lat 2023 i 2024 - wskazuje portal sadyogrody.pl.
Egipskie truskawki trafiają na nasz rynek przez cały rok, ale największe wolumeny przypadają na okres od kwietnia do września. W samym lipcu ub.r. do Polski sprowadzono aż 9500 ton tych owoców, co oznacza 2,6-krotny wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem.
Udział Egiptu w imporcie mrożonych truskawek do Polski przekroczył już 73 proc.
Problemy polskich producentów
Tymczasem polscy producenci zmagają się z licznymi wyzwaniami związanymi z produkcją truskawek. W 2025 roku sytuację dodatkowo komplikowały majowe przymrozki, które zmniejszyły plony truskawek gruntowych. Jednocześnie rosły koszty pracy i energii - wskazuje portal sadyogrody.pl. W rezultacie polskie zakłady przetwórcze zmuszone były sięgnąć po owoce z importu.
Polski sektor przetwórczy ewoluuje w stronę bardziej złożonych produktów, takich jak mieszanki jagodowe czy przeciery, co wymaga stałych dostaw surowca. Import z Egiptu stał się zatem kluczowy dla realizacji zobowiązań kontraktowych.
W ubiegłym roku kontrolerzy IJHARS zatrzymali transport żywności, a zakazem objęli właśnie mrożone truskawki z Egiptu. Według WP Finanse powodem były liczne wady produktu - niepokój wzbudziła barwa owoców, a kontrola wykazała, że truskawki były zepsute i zapleśniałe.