Kupił truskawki za 50 zł. Po powrocie do domu czekało go niemiłe zaskoczenie

Mieszkaniec Płocka ostrzega przed zakupem truskawek sprzedawanych przy jednym ze straganów w mieście. Jak napisał w poście na Facebooku, po powrocie do domu okazało się, że część owoców znajdujących się na dnie łubianki była spleśniała. W komentarzach wywiązała się dyskusja.

Mężczyzna pokazał koszyk truskawek za 50 zł. Były spleśniałe.Mężczyzna pokazał koszyk truskawek za 50 zł. Były spleśniałe.
Źródło zdjęć: © Facebook
Karol Osiński

Sprawa została opisana w mediach społecznościowych przez klienta, który kupił łubiankę truskawek za 50 zł na straganie ustawionym na Podolszycach Południowych w Płocku. Jak relacjonował, dopiero po rozpakowaniu owoców zauważył, że część znajdujących się na spodzie była zepsuta i pokryta pleśnią.

Dał 50 zł za koszyk truskawek. Na dnie były spleśniałe

Mężczyzna nie krył rozczarowania i odradził zakupy u sprzedawczyni. Pod wpisem szybko pojawiły się komentarze innych mieszkańców, którzy dzielili się własnymi doświadczeniami związanymi z zakupem sezonowych owoców.

Część internautów zwracała uwagę, że przy zakupie truskawek warto mieć własny pojemnik lub poprosić sprzedawcę o przesypanie owoców do torby. Jak podkreślali, pozwala to sprawdzić ich stan i uniknąć przykrych niespodzianek po powrocie do domu.

Nie brakowało również opinii krytycznych wobec sprzedawczyni. Jedna z komentujących osób stwierdziła, że kobieta "jest bardzo niemiła" i nie chce przyjmować zwrotów towaru. Inni przypominali jednak, że truskawki są owocami wyjątkowo nietrwałymi i przy wysokich temperaturach mogą szybko się psuć.

Tak wyglądały zakupione przez mężczyznę truskawki.
Tak wyglądały zakupione przez mężczyznę truskawki. © Facebook

W dyskusji pojawiły się też rekomendacje innych punktów sprzedaży na Podolszycach.

Wybrane dla Ciebie