Szykuje się duża zmiana w Niemczech? Podają przykład Polski
Lekarski związek w Niemczech postuluje, by napoje wysokoprocentowe zniknęły z półek supermarketów w Niemczech. Organizacja argumentuje, że to jeden z kroków, które mają ograniczyć ryzyko uzależnień, szczególnie wśród młodych.
Najważniejsze informacje:
- Związek lekarski w Niemczech chce, by mocny alkohol był sprzedawany wyłącznie w licencjonowanych, wyspecjalizowanych punktach.
- Związek wskazuje na przykłady regulacji m.in. w Skandynawii i w Niderlandach.
- Lekarze popierają też zmiany przepisów dotyczących tzw. "picia" przez nastolatków.
Według serwisu t-online Niemcy należą do krajów w Europie, gdzie spożycie alkoholu jest bardzo wysokie. W różnych zestawieniach europejskich widać, że mieszkańcy tego kraju często sięgają po alkohol.
Związek lekarski w Niemczech podkreśla, że konsumpcja alkoholu to jedno z największych zagrożeń dla zdrowia, które można ograniczyć. Eksperci zwracają uwagę, że picie alkoholu zwiększa ryzyko wielu chorób i negatywnie wpływa na organizm.
Jednym z powodów wysokiego spożycia jest łatwa dostępność alkoholu. Można go kupić praktycznie wszędzie – w sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych czy w supermarketach. Taka sytuacja sprawia, że wiele osób częściej decyduje się na zakup i picie alkoholu.
Skandal w Pajęcznie. Policja szuka mężczyzny z nagrania
Sprzedaż wysokoprocentowych napojów alkoholowych powinna odbywać się wyłącznie w licencjonowanych, wyspecjalizowanych punktach - rekomenduje związek lekarski w Niemczech. W praktyce oznacza to, że supermarkety, stacje paliw i kioski miałyby nie oferować mocnego alkoholu.
Związek lekarzy podkreśla, że celem jest m.in. lepsza ochrona młodych osób. Wskazuje, że wcześniejszy kontakt z alkoholem zwiększa ryzyko późniejszego uzależnienia, dlatego ograniczenie dostępności wysokoprocentowych trunków ma być jednym z narzędzi zmiany.
Supermarkety, stacje paliw i kioski nie powinny już móc oferować mocnego alkoholu - czytamy w stanowisku lekarzy cytowanym przez t-online. Organizacja odwołuje się przy tym do rozwiązań stosowanych za granicą, gdzie sprzedaż alkoholu bywa mocniej regulowana.
Skandynawia i Polska jako przykłady regulacji
Związek wskazuje m.in. Skandynawię: w Szwecji w supermarketach dostępne są napoje o mocy do 3,5 proc., a mocniejsze kupuje się w państwowych sklepach "Systembolaget". T-online opisuje też przepisy w Niderlandach, gdzie napoje z zawartością alkoholu powyżej 15 proc. są dostępne w specjalistycznych sklepach.
W materiale przywołano również Polskę. W wielu miastach obowiązuje nocny zakaz sprzedaży alkoholu, a rada miasta w Warszawie przyjęła rozwiązanie, które obejmie całe miasto. Od 1 czerwca między 22 a 6 nie będzie można kupić alkoholu na terenie stolicy.
Serwis t-online podaje, że w Niemczech średnia roczna konsumpcja alkoholu wynosi aż 11,84 litra czystego alkoholu na osobę. To bardzo wysoki wynik na tle innych krajów Europy.
Dla porównania, w Szwecji spożycie wynosi 9,57 litra, w Danii 9,49 litra, w Islandii 7,94 litra, a w Norwegii tylko 7,38 litra na osobę rocznie. Pokazuje to, że spożycie alkoholu w Niemczech jest znacznie wyższe niż w krajach nordyckich.
Choć oficjalny wiek picia alkoholu w Niemczech to 16 lat, to już 14-latkowie mogą pić piwo, wino lub wino musujące, jeśli są pod opieką dorosłych. Ta zasada obowiązuje od 1952 roku.