Dziennikarz pokazał paragon grozy od dentysty. Kwota zwala z nóg

Przemysław Langier, dziennikarz sportowy serwisu Goal.pl, zamieścił w serwisie X zdjęcie paragonu z gabinetu dentystycznego. Zrobił to po to, by pokazać, ile musiał zapłacić za "usługi stomatologiczne", jak opisano zabieg u specjalisty. Cena zwala z nóg, autor skwitował ją bardzo krótko.

Dziennikarz pokazał paragon grozy za usługę stomatologicznąDziennikarz pokazał paragon grozy za usługę stomatologiczną
Źródło zdjęć: © X
Karol Osiński

Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach prywatne wizyty u dentysty są niezwykle kosztowne. W wielu przypadkach ludzie muszą liczyć się z naprawdę dużymi wydatkami za pojedynczą wizytę, a koszt leczenia kilkuetapowego bywa nazywany luksusowym.

Taka sytuacja spotkała Przemysława Langiera, znanego dziennikarza sportowego, reprezentującego serwis goal.pl. Na swoim portalu w serwisie X zazwyczaj publikuje wpisy dotyczące piłki nożnej, ale tym razem postanowił podzielić się swoją "historią stomatologiczną" i wydatkiem z tym związanym.

Dziennikarz sportowy wydał krocie za leczenie stomatologiczne

Langier nie zdradził, w której klinice stomatologicznej robił wspomniane leczenie, lecz nie omieszkał opublikować zdjęcia paragonu. Koszt, jaki musiał ponieść opiewał na kwotę 1720 zł, co wywołało niemałe poruszenie w komentarzach zamieszczonych pod jego wpisem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Barbara Bursztynowicz po 27 latach odeszła z Klanu. Kurowska i Pazura komentują.

Usługi dentystyczne to wyjątkowo ekskluzywna sprawa, moi drodzy. Przynajmniej ząb nie boli - napisał krótko.

Niedługo po tej sytuacji udzielił komentarza dla sportowej redakcji "Faktu", podczas której wyjaśnił, że choć miał świadomość, z czym związana jest wizyta u dentysty, to koszt, który poniósł i tak go zaskoczył

Wiedziałem, że idę leczyć zęba kanałowo, w dodatku w niedzielę, bo sprawa wyszła nagle i miałem obawy, że nie dotrwam do poniedziałku, więc liczyłem się z kosztami, bo mam świadomość, ile mniej więcej za taką usługę się płaci. W pewnym momencie zajmowały się mną trzy osoby jednocześnie. Ale mimo wszystko skala mnie zaskoczyła. Z drugiej strony, żeby być uczciwym, dodam, że obsługa była bardzo profesjonalna, zabieg nic nie bolał, poza kieszenią i czuję się po nim niczym nowo narodzony - powiedział.
Wybrane dla Ciebie