Co roku to samo. Zdjęcie z bazaru. Spójrzcie na truskawki "Polska"

W miniony weekend na bazarku na warszawskim Ursynowie można było kupić "polskie" truskawki w cenie 36 zł za kilogram. - Na pewno to nie jest polska truskawka, ma za dużą szypułkę. To oszustwo, co roku jest ten proceder - mówi o2.pl doświadczona sadowniczka Izabela Kaczorowska, autorka portalu "Kobieta w Sadzie".

.W miniony weekend na bazarku na warszawskim Ursynowie można było kupić "polskie" truskawki w cenie 36 zł za kilogram.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Edyta Tomaszewska

Do sprzedaży powoli trafiają pierwsze polskie truskawki szklarniowe. W weekend na bazarze na warszawskim Ursynowie, na jednym ze stoisk sprzedawca oferował truskawki poziomkowe "Polska". Cena to 36 złotych za kilogram. Zdjęcia z targowiska pokazaliśmy doświadczonej sadowniczce - Izabeli Kaczorowskiej, która prowadzi portal "Kobieta w Sadzie".

Truskawki "Polska" za 36 zł. Sadowniczka komentuje

Na pewno nie jest to polska truskawka, ma za dużą szypułkę. Ostatnio widziałam w jednym ze sklepów polskie truskawki ze szklarni. W łubiance były duże, małe, większe, różnorodne, po prostu zróżnicowane wielkościowo - tłumaczy sadowniczka, po czym rozpoznać polską truskawkę.

- Ta szypułka (ze zdjęcia) jest w ogóle niepolska. Szypułka na truskawkach z Polski jest jędrna, stercząca, jak liść - dodaje sadowniczka.

Festiwal Truskawki Kaszubskiej - święto najsłodszego polskiego przysmaku

Nasza rozmówczyni wskazuje, że wciąż są handlarze, którzy wykorzystują fakt, że konsumenci są spragnieni krajowych owoców i przesypują importowane truskawki (głównie z Grecji i Hiszpanii) do łubianek i podpisują jako polskie.

To oszustwo. Co roku jest ten proceder - podkreśla.
Truskawki "Polska" na bazarku w Warszawie
Truskawki "Polska" na bazarku w Warszawie © o2.pl

O podobnych incydentach informowaliśmy w poprzednich latach.

Ekspertka przypomina, że w sytuacji, gdy konsument nie jest pewny, czy sprzedawana na targu truskawka jest polska, może wysłać zapytanie do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), która zweryfikuje, czy sprzedawcy prawidłowo informują o kraju pochodzenia truskawek. Konsumenci mają prawo do pełnej i prawdziwej informacji o kupowanych produktach.

Sadowniczka mówi, że w ciągu tygodnia lub dwóch na rynku powinny pojawić się polskie truskawki tunelowe, które są nieco tańsze w uprawie niż szklarniowe.

Jeżeli chodzi o polskie truskawki z gruntu, to powinny pojawić się w sprzedaży pod koniec maja.

Myślę, że cena będzie zbliżona do cen z zeszłego roku. Może być delikatnie wyższa, czyli między 2 a 4 zł drożej za kg niż w ubiegłym roku - wskazuje Izabela Kaczorowska.

Edyta Tomaszewska, dziennikarka o2.pl

Wybrane dla Ciebie