Czy istnieje emerytura papieża? 13 lat temu ten temat przestał być teoretyczny
Emerytura papieża nie jest standardowym świadczeniem, bo przypadki ustąpienia z urzędu należą do rzadkości. Po abdykacji Benedykta XVI zaczęto mówić nie tylko o statusie papieża emeryta, ale też o konkretnej kwocie świadczenia.
Gdy pada pytanie o emeryturę papieża, odpowiedź nie jest tak prosta jak w przypadku zwykłych świadczeń. Temat wraca przede wszystkim przy okazji Benedykta XVI, bo to jego rezygnacja sprawiła, że przestał być wyłącznie teoretyczny. Właśnie wtedy pojawiły się informacje o papieżu emerycie i pieniądzach, jakie miał otrzymywać po ustąpieniu.
W praktyce nie mówimy więc o typowej emeryturze dla urzędującej głowy Kościoła, ale o sytuacji po rezygnacji z funkcji. To ważne rozróżnienie, bo sam urząd papieża przez lata był kojarzony raczej z posługą pełnioną do śmierci niż z przejściem na odpoczynek.
Ile wynosiła emerytura Benedykta XVI?
W odniesieniu do emerytury Benedykta XVI pojawiała się kwota ok. 2,5 tys. euro miesięcznie. W przeliczeniu na ówczesny kurs dawało to ok. 11 tys. zł miesięcznie.
Jak wynika z publikacji finanse.wp.pl, świadczenie miało być związane z tytułem "emerytowanego biskupa Rzymu". W tym samym materiale zaznaczono też, że Joseph Ratzinger nie miał automatycznie otrzymywać specjalnego uposażenia kardynalskiego w wysokości 5 tys. euro miesięcznie, chyba że inaczej zdecydowałby przyszły papież.
Te liczby mocno wybrzmiały także dlatego, że zestawiano je z emeryturami części polskich hierarchów. Świadczenie byłego papieża miało być niższe niż kwoty przypisywane niektórym duchownym w Polsce.
Skąd bierze się świadczenie papieża emeryta?
W materiałach WP kluczowy jest nie tylko sam przelew, ale też status po ustąpieniu z urzędu. Po abdykacji Benedykta XVI pojawiła się formuła "emerytowany biskup Rzymu", która porządkowała jego sytuację po zakończeniu pontyfikatu. To właśnie z tym tytułem łączono wypłatę świadczenia.
Finansom emerytowanego papieża towarzyszył też bardzo konkretny kontekst organizacyjny. Według finanse.wp.pl Benedykt XVI po opuszczeniu Pałacu Apostolskiego miał najpierw udać się do Castel Gandolfo, a później wrócić do Watykanu. Były papież mieszkał w dawnym klasztorze Mater Ecclesiae w Ogrodach Watykańskich.
To pokazuje, że pytanie o emeryturę papieża nie dotyczy wyłącznie samej kwoty. Równie ważne są zasady życia po rezygnacji, miejsce zamieszkania i formalny status byłej głowy Kościoła.
Benedykt XVI zmienił debatę o papieskiej emeryturze
Przypadek Benedykta XVI okazał się przełomowy nie tylko dlatego, że ujawniono wysokość jego świadczenia. Znacznie ważniejsze było to, że sama abdykacja przełamała wieloletni schemat myślenia o papiestwie jako urzędzie sprawowanym wyłącznie do śmierci. Z perspektywy debaty publicznej to właśnie wtedy pytanie o emeryturę papieża przestało być czysto teoretyczne.
W opinii opublikowanej przez WP Wiadomości Tomasz P. Terlikowski zwracał uwagę, że decyzja Benedykta XVI oswoiła Kościół z obecnością papieża emeryta. Sam fakt, że po jego ustąpieniu obok urzędującego papieża funkcjonował jeszcze były biskup Rzymu w białej sutannie, zmienił sposób patrzenia na ten urząd. To, co wcześniej wydawało się niewyobrażalne, stało się realnym punktem odniesienia dla kolejnych dyskusji.
Dlatego temat papieskiej emerytury wraca także dziś, gdy rozmowa nie dotyczy już wyłącznie Josepha Ratzingera. Przykład Benedykta XVI pokazał, że w Kościele można oddzielić urząd od osoby, która z powodów wieku lub stanu zdrowia rezygnuje z dalszego sprawowania funkcji. I właśnie ten precedens sprawił, że pytanie o emeryturę papieża nie brzmi już jak ciekawostka, ale jak część szerszej debaty o przyszłości Watykanu.