Kupujesz "polskie" truskawki? Możesz się zdziwić. To stąd są sprowadzane
Coraz więcej truskawek na polskim rynku pochodzi z importu, choć wielu Polaków sądzi, że kupuje owoce z krajowych upraw. Według danych cytowanych przez portalspozywczy.pl, krajowi producenci zmagają się z malejącą konkurencyjnością. Import z Egiptu systematycznie rośnie.
Najważniejsze informacje
- Produkcja truskawek w Polsce wciąż spada, a import z Egiptu systematycznie rośnie.
- Koszty wytwarzania w Polsce przewyższają te w cieplejszych krajach.
- Oznakowanie miejsca pochodzenia mrożonych truskawek budzi wątpliwości klientów.
Na polskich straganach i w marketach coraz trudniej znaleźć truskawki pochodzące z tutejszych plantacji. Polska należy co prawda do czołówki europejskich producentów tych owoców, ale krajowa produkcja wyraźnie maleje. Tylko w ciągu trzech ostatnich lat liczby są spadkowe – z 180 tys. ton w 2023 r., przez 159 tys. ton w 2024 r., do prognozowanych 150–151 tys. ton w bieżącym sezonie.
Import truskawek z Egiptu dominuje na rynku
Jednocześnie odnotowuje się gwałtowny wzrost importu owoców, zwłaszcza z Egiptu. Jak wskazuje portalspozywczy.pl, tylko w 2025 r. do Polski trafiło ok. 62,2 tys. ton mrożonych truskawek z Egiptu – to prawie dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.
Prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw Witold Boguta tłumaczy, że taki trend jest skutkiem rosnących kosztów produkcji nad Wisłą. – To jest paradoks, ale handel i przetwórcy decydują się na ściąganie mrożonej truskawki z Egiptu, bo jest ona znacznie tańsza – zauważa Boguta.
Wyższe koszty nie dotyczą wyłącznie wynagrodzeń. Andrzej Gantner w rozmowie cytowanej przez portalspozywczy.pl podkreśla: "W górę poszły nie tylko koszty pracy, ale też koszty energii czy nawozów". To sprawia, że konkurencja z południa wypiera polski produkt, mimo długiej tradycji truskawkowej uprawy w naszym kraju.
Sezon na polskie truskawki jest coraz krótszy
Kolejną przewagą zagranicznych dostawców jest dłuższy sezon produkcji.
Po pierwsze, mamy bardzo sezonową produkcję. Egipt czy inne kraje z cieplejszej strefy mogą produkować truskawki dłużej – wyjaśnia Gantner. Dla polskich przetwórców to argument, by sięgać po produkt dostępny niemal przez cały rok.
Problematyczne jest też jasne wskazanie pochodzenia truskawek, zwłaszcza tych mrożonych.
Zdarza się, że mrożona truskawka z Egiptu jest mieszana. Konsument de facto nie wie, czy to, co leży w ladzie chłodniczej, zostało wyprodukowane na polskich polach – uczula Boguta. Oznacza to, że klientom łatwo pomylić import z rodzimą produkcją.
Zmiany na rynku przetworów truskawkowych
Skala importu wyrobów truskawkowych rośnie z roku na rok. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2025 r. do Polski sprowadzono aż 84,5 tys. ton przetworów na bazie tych owoców. Dla porównania, w 2022 r. było to zaledwie 45,3 tys. ton. To świadczy o rosnącej obecności truskawek z importu – nie tylko na świeżym rynku, ale i w gotowych produktach dostępnych na półkach sklepowych.