Ma 150 mkw. Przyszedł rachunek za gaz. "Wyć mi się chce"
Emerytowana nauczycielka jest zrozpaczona. Wszystko z uwagi na wysoki rachunek za gaz. Do 16 lutego musi zapłacić ponad 5 tys. zł. Sprawie przyjrzał się "Fakt".
Niegdyś pracowała jako nauczycielka. Dziś jest już na emeryturze i ma status osoby niepełnosprawnej. - Co ja mam powiedzieć? - pyta w rozmowie z "Faktem", pokazując swój rachunek za gaz. Kobieta ma do zapłacenia 5 013,74 zł. To kwota za okres od 9 listopada do 31 stycznia.
Z faktury wynika, że 1,43 zł to odsetki za nieterminowe wpłaty. Z nadpłaty ujęto 17 groszy.
Emerytka ma czas na przelanie środków do 16 lutego. "Zużycie paliwa gazowego w bieżącym okresie rozliczeniowym wynosi 1363 m3/15808 kWh, w analogicznym okresie roku poprzedniego wynosiło 1096 m3/2623 kWh" - czytamy na rachunku.
W rozmowie z "Faktem" ujawniła, że ma dom o powierzchni 150 mkw. - Podgrzewam wodę i ogrzewam dom - dodała. Kwotą na rachunku jest wręcz załamana.
Wyć mi się chce - wyznała emerytowana nauczycielka.
1250 zł za ogrzewanie mieszkania
"Fakt" przytoczył też słowa pana Rafała. - Prognozowany przez ex-PGNiG (marka PGNiG zmieniła nazwę na Orlen - dop. red.) mój rachunek za styczeń opiewać będzie na kwotę ok. 1250 zł za ogrzewanie gazem 100-metrowego mieszkania w bloku - zaznaczył.
Biorąc pod uwagę, że ciepła woda użytkowa jest także ogrzewana gazem, to wydatek na samo CO będzie wynosił pewnie ok. 80 proc. tej kwoty - podsumował.