Miejsce postojowe kosztuje już tyle, co mała nieruchomość. Czy taki zakup ma sens?

Miejsce postojowe coraz rzadziej jest tylko dodatkiem do mieszkania. W dużych miastach za parking podziemny trzeba zapłacić od ok. 40 do 90 tys. zł, a w najlepszych lokalizacjach stawki są jeszcze wyższe. Pytanie brzmi, czy taki wydatek można dziś traktować jak realną inwestycję?

Dla Polaków kluczem przy wyborze mieszkania jest dostępność miejsca postojowego w garażuMiejsce parkingowe w niektórych lokalizacjach może kosztować fortunę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Edvard Nalbantjan
Amadeusz Cyganek

Jeszcze kilkanaście lat temu własne miejsce parkingowe było wygodnym dodatkiem przy zakupie mieszkania. Dziś coraz częściej działa jak osobne aktywo, które można wynająć albo sprzedać niezależnie od lokalu. Za tą zmianą stoją przede wszystkim deficyt miejsc w miastach, rosnąca liczba samochodów i coraz większe problemy z parkowaniem na ulicy.

To właśnie dlatego miejsce postojowe zaczęło interesować nie tylko właścicieli mieszkań, ale też osoby szukające prostszej inwestycji niż lokal mieszkalny. W publikacji opartej na analizie RynekPierwotny.pl wskazano, że takie zakupy coraz częściej robi się z myślą o wynajmie. Kluczowe znaczenie ma przy tym lokalizacja, bo popyt nie rozkłada się równomiernie.

Ile kosztuje miejsce postojowe?

Najtańsze pozostają miejsca naziemne. Według danych cytowanych przez money.pl ich ceny zaczynają się od ok. 15 tys. zł na obrzeżach miast, a najczęściej mieszczą się w przedziale 20-30 tys. zł. Tam, gdzie brakuje parkowania, stawki mogą dojść do 40 tys. zł.

Wyżej wyceniane są stanowiska w garażach podziemnych. Typowy przedział w największych miastach to dziś 40-90 tys. zł, ale w lepszych lokalizacjach i inwestycjach o podwyższonym standardzie ceny rosną do 70-150 tys. zł. W najbardziej prestiżowych projektach w Warszawie czy Krakowie pojedyncze miejsce potrafi kosztować nawet 250-350 tys. zł.

W osobnej kategorii są garaże wolnostojące. W największych miastach ich ceny mogą dochodzić do 200-300 tys. zł, a w Warszawie metr kwadratowy garażu bywa droższy niż metr części mieszkań z rynku wtórnego. To pokazuje, że parking przestał być drobnym dodatkiem do nieruchomości.

Skąd biorą się tak duże różnice cen?

Najmocniej na cenę wpływa adres. Im bliżej centrum, gęstsza zabudowa i większe problemy z parkowaniem, tym droższe staje się miejsce postojowe. Znaczenie ma też lokalna polityka parkingowa. Rozszerzanie stref płatnego parkowania sprawia, że prywatne stanowisko zyskuje na wartości, bo daje przewidywalność i wygodę każdego dnia.

Do tego dochodzi koszt samej budowy. Wykonanie pojedynczego miejsca w garażu podziemnym może kosztować od ok. 60 do 120 tys. zł, a w trudniejszych projektach jeszcze więcej. To tłumaczy, dlaczego deweloperzy traktują parkingi jako ważny element sprzedaży i dlaczego ceny potrafią tak mocno się różnić między inwestycjami.

Czy miejsce postojowe nadaje się na inwestycję?

Taki zakup może przynosić regularny dochód, ale nie w każdej lokalizacji. Najlepiej wypadają centra miast, osiedla o dużej gęstości zabudowy i rejony, w których parkowanie na ulicy jest utrudnione albo kosztowne. Miesięczny czynsz za najem miejsca często wynosi 300-600 zł, a w części dużych miast może dojść nawet do 800 zł. W Warszawie najdrożej jest w Śródmieściu, gdzie stawki sięgają 600 zł miesięcznie.

Na papierze wygląda to zachęcająco, ale trzeba odjąć koszty stałe. Właściciel płaci opłatę administracyjną, podatek od nieruchomości i podatek dochodowy. Dlatego realna rentowność jest niższa niż sam czynsz. Według ekspertów stopa zwrotu z wynajmu miejsca parkingowego najczęściej oscyluje wokół 5-7 proc. rocznie, o ile najem jest ciągły.

Co sprawdzić przed zakupem miejsca postojowego?

Przed podpisaniem umowy warto ocenić kilka podstawowych kwestii:

  • jaki jest status prawny miejsca i czy można je swobodnie sprzedać,
  • jakie będą miesięczne koszty utrzymania,
  • czy w okolicy rzeczywiście występuje deficyt parkowania,
  • ile wynoszą stawki najmu w tej samej lokalizacji.

Wybrane dla Ciebie