Emerytura sędziego Trybunału Konstytucyjnego? Nawet 30 tysięcy złotych miesięcznie

W przypadku sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie mówi się zwykle o zwykłej emeryturze, lecz o stanie spoczynku. Wysokość tego świadczenia jest ściśle powiązana z uposażeniem sędziego, dlatego miesięczne kwoty sięgają kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tys. zł brutto.

Trybunał KonstytucyjnySędziowie TK w stanie spoczynku mogą liczyć na bardzo wysokie świadczenia
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mateusz Szymanski
Amadeusz Cyganek

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego po zakończeniu orzekania nie przechodzi na standardową emeryturę w takim znaczeniu, w jakim używa się tego pojęcia przy świadczeniach z ZUS. W jego przypadku mowa o stanie spoczynku, czyli szczególnym statusie po zakończeniu aktywnej służby.

To ważne, bo od samego początku ustawia sposób myślenia o pieniądzach wypłacanych po odejściu z Trybunału. Stan spoczynku oznacza nie tylko zakończenie orzekania, ale też przejście na osobny system uposażenia. Z tego powodu potoczne określenie "emerytura sędziego TK" bywa używane skrótowo, choć formalnie chodzi o inne świadczenie.

Stan spoczynku może nastąpić w różnych okolicznościach. W przypadku Krystyny Pawłowicz wskazywano, że odeszła z Trybunału na podstawie orzeczenia lekarza ZUS, który uznał jej niezdolność do pracy. Sam mechanizm wypłaty pozostaje jednak ten sam: po zakończeniu czynnej pracy sędzia zachowuje prawo do stałego świadczenia wynikającego z wcześniejszego uposażenia.

Od czego zależy wysokość świadczenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego?

Najważniejsza zasada jest prosta: stan spoczynku wynosi 75 proc. ostatniego uposażenia, ale bez dodatków funkcyjnych. Oznacza to, że końcowa kwota nie jest ustalana uznaniowo, lecz wynika z ustawowego sposobu liczenia pensji sędziów TK.

Punktem wyjścia pozostaje samo uposażenie czynnego sędziego. Wynagrodzenie sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce i stanowi pięciokrotność średniej pensji. Do tego może dojść dodatek stażowy do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego, jeśli sędzia ma odpowiednio długi staż pracy. Ten element wpływa na wysokość bieżących zarobków, ale przy wyliczaniu stanu spoczynku znaczenie ma już zasada pomniejszenia do 75 proc. oraz wyłączenia dodatku funkcyjnego.

To właśnie dlatego w publikacjach WP pojawiają się różne kwoty. W jednym z tekstów o2 wskazywało, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku otrzymują ponad 16 tys. zł miesięcznie. Nowsze wyliczenia, opisywane przy Julii Przyłębskiej i Krystynie Pawłowicz, były już wyraźnie wyższe. Money.pl pisał o świadczeniu rzędu ok. 26 tys. zł miesięcznie w przypadku Julii Przyłębskiej, a w przypadku Krystyny Pawłowicz dożywotnie uposażenie może wynosić ok. 30 tys. zł miesięcznie.

Różnice nie wynikają więc z innego systemu, lecz z wysokości ostatniego uposażenia w danym momencie. Im wyższa pensja czynnego sędziego TK, tym wyższe późniejsze świadczenie w stanie spoczynku.

Nie tylko miesięczne świadczenie. Jakie pieniądze przysługują przy odejściu z TK?

Stan spoczynku to nie jedyne pieniądze, które pojawiają się przy zakończeniu pracy w Trybunale Konstytucyjnym. Sędzia TK otrzymuje także jednorazową odprawę w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. To oznacza, że obok comiesięcznego świadczenia pojawia się od razu bardzo wysoka wypłata na start.

W przypadku Krystyny Pawłowicz o2 wyliczało, że odprawa może przekroczyć 240 tys. zł brutto. Przy Julii Przyłębskiej money.pl podawał z kolei, że sama odprawa może wynieść ok. 260 tys. zł brutto. Oba przykłady pokazują, że końcowy rachunek związany z odejściem z TK obejmuje nie tylko przyszłe miesięczne wpływy, ale również duże jednorazowe należności.

Do tego może dojść jeszcze ekwiwalent za niewykorzystany urlop. W tekście money.pl o Julii Przyłębskiej wskazano, że przy dużej liczbie zaległych dni wolnych taka kwota mogłaby sięgnąć kolejnych 200 tys. zł.

Wybrane dla Ciebie