Najdrożej od dwóch lat. To nie koniec. Niemcy ostrzegają ws. cen paliw
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przekłada się na wzrost cen paliw w Niemczech. Dane tamtejszego automobilklubu ADAC wskazują na to, że dotychczasowy wzrost nie jest jeszcze zbyt duży, jednak eksperci zapowiadają kolejne podwyżki.
W niedzielę średnia cena benzyny Super E10 w skali całych Niemiec była wyższa o 1,6 centa na litrze niż w piątek, czyli ostatnim dniu przed rozpoczęciem ataków. Diesel podrożał w tym czasie o 1,3 centa na litrze - pisze niemiecki "Die Welt".
Dotychczasowy wzrost cen paliw okazał się wyraźnie mniejszy niż wzrost cen ropy naftowej i oleju opałowego. Zdrożały one znacznie bardziej.
Według ADAC może to wynikać z faktu, że ceny paliw już wcześniej były stosunkowo wysokie w porównaniu z ceną ropy i kursem dolara. Mimo to przedstawiciele organizacji ostrzegają, że ceny przy dystrybutorach mogą jeszcze wzrosnąć - spostrzega prasa. Co prawda dotyczy to Niemiec, jednak podobny los może spotkać polskich kierowców.
Najwyższe ceny od ponad dwóch lat
Obecne średnie ceny paliw w Niemczech są najwyższe od ponad dwóch lat. Benzyna E10 kosztowała ostatnio więcej pod koniec maja 2024 roku, natomiast diesel był droższy ostatnio na początku kwietnia 2024 roku. Średnia cena litra benzyny E10 wynosi obecnie 1,794 euro (ok. 7,59 zł), a diesla - 1,759 euro (7,44 zł).
Najważniejszym czynnikiem wpływającym na ceny paliw pozostają notowania ropy naftowej oraz kurs dolara. Obecna eskalacja konfliktu powoduje wzrost cen ropy między innymi dlatego, że Iran ograniczył ruch statków przez Cieśninę Ormuz.
Szlakiem tym każdego dnia transportowana jest około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej. Każde zakłócenie transportu może prowadzić do wzrostu cen energii i niepewności na rynkach międzynarodowych.
Jednocześnie państwa zrzeszone w porozumieniu OPEC+, obejmującym zarówno kraje OPEC, jak i innych dużych producentów ropy, w tym Rosję, zdecydowały w niedzielę o zwiększeniu dziennego wydobycia ropy. Decyzja ma pomóc zapobiec niedoborom surowca i zbyt dużym wzrostom cen, choć nie została bezpośrednio powiązana z obecną eskalacją konfliktu - informuje "Die Welt".