Nowość w Biedronce. Aż zabrała głos. "Pozbywacie nas szansy"
Od kwietnia zmieniły się zasady oceniania personelu sklepów Biedronka. Jak informuje pracownica działająca na Facebooku jako "Natalia z Kropeczki", nowe rozwiązanie może bezpośrednio wpływać na premie pracowników.
Do niedawna obowiązywał inny system. "Kiedyś była ankieta, która przychodziła SMS-em, były tam pytania i na podstawie odpowiedzi, był wyliczamy procent na podstawie którego była wypłacona premia lub nie" - przekazała autorka wpisu.
Teraz kluczową rolę odgrywają oceny w formie emotikonów. "Jeszcze do niedawna te buźki do niczego się nie liczyły, ale od kwietnia buźki, są ankietą tajemniczego klienta" – wyjaśniła "Natalia z Kropeczki".
Jak zaznacza, system nie ogranicza się tylko do kas samoobsługowych. "Czy te buźki są tylko na kasach samoobsługowych? Nie! Mogą też pojawić się w aplikacji Moja Biedronka" - napisała, dodając, że "chodzą też pogłoski że mają się pojawić na kasach liniowych".
Pracownica zwróciła uwagę na zachowanie części klientów. "Więc jeśli mimo zadowolenia z zakupów, klikacie czerwoną buźkę bo nie czytacie, bo chcecie szybciej to zwyczajnie pozbywacie nas szansy na premię" - podkreśliła.
"A teraz najważniejsze"
Szczególnie problematyczne są sytuacje po zmianach w układzie sklepu. "A teraz najważniejsze! Karanie nas, pracowników czerwoną buźką bo jesteśmy po przebudowie sklepu i nie możecie się odnaleźć to bardzo niesprawiedliwe" – zaznaczyła. Jak dodała, pracownicy nie mają wpływu na rozmieszczenie produktów: "to ustala góra, a my musimy ułożyć towar zgodnie z mapką".
Jej wpis ma zwiększyć świadomość klientów, że nawet szybka ocena przy kasie może mieć realne przełożenie na wynagrodzenia pracowników.