Polska coraz bardziej zależna. Ukraińcy kluczową siłą. Już niemal 68 proc.

Ukraińcy pozostają najliczniejszą grupą zagranicznych pracowników w Polsce i odgrywają coraz większą rolę w funkcjonowaniu krajowej gospodarki. Na koniec stycznia 2026 r. oficjalnie zatrudnionych było 757,7 tys. obywateli Ukrainy, co stanowiło niemal 68 proc. wszystkich pracujących w Polsce cudzoziemców. Jak podaje ukraiński portal informacyjny OBOZ.UA, dane te przekazała międzynarodowa firma zajmująca się zatrudnieniem.

Ukraińcy filarem rynku pracy w PolsceUkraińcy filarem rynku pracy w Polsce
Źródło zdjęć: © Pixabay, Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Łącznie liczba zagranicznych pracowników w Polsce przekroczyła już 1,1 mln osób. Według autorów raportu oznacza to, że zatrudnianie cudzoziemców nie jest już jedynie odpowiedzią na chwilowe braki kadrowe, lecz stało się elementem trwałej zmiany strukturalnej polskiej gospodarki.

Ponad milion zagranicznych pracowników nie jest już reakcją na tymczasowy niedobór personelu, lecz na strukturalną zmianę gospodarczą. Biznes jest przyzwyczajony do pracy w warunkach, w których nie da się zapewnić normalnego funkcjonowania produkcji, logistyki, budownictwa, usług i rolnictwa bez obcokrajowców – czytamy w raporcie.

Dlaczego pracodawcy stawiają na Ukraińców?

Analitycy zwracają uwagę, że obywatele Ukrainy są dobrze zintegrowani z europejskim rynkiem pracy. Wśród ich atutów wymieniają znajomość języków, doświadczenie zawodowe oraz brak konieczności długotrwałej adaptacji do nowych warunków zatrudnienia.

Dzięki temu pracodawcy ponoszą niższe koszty wdrożenia nowych pracowników niż w przypadku osób przyjeżdżających z bardziej odległych państw. Jak informuje OBOZ.UA, właśnie te czynniki sprawiają, że Ukraińcy pozostają najbardziej pożądaną grupą zagranicznych pracowników na polskim rynku.

Koniec okresu dynamicznych podwyżek

Raport wskazuje również, że tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce wyraźnie wyhamowało. Eksperci wiążą to przede wszystkim ze spadkiem presji inflacyjnej. O ile na początku 2025 r. wskaźnik cen konsumpcyjnych wynosił 104,9 proc., to w styczniu i lutym 2026 r. obniżył się do 102,1 proc.

Jednocześnie przedsiębiorstwa prowadzą bardziej ostrożną politykę kosztową i przykładają większą wagę do dyscypliny finansowej. W efekcie okres dwucyfrowych podwyżek płac należy już do przeszłości, co dotyczy także pracowników z Ukrainy.

Analitycy podkreślają, że sami pracownicy coraz częściej wybierają stabilność zatrudnienia zamiast zmiany miejsca pracy wyłącznie w celu uzyskania wyższego wynagrodzenia.

Biznes jest coraz bardziej ostrożny w kwestii kosztów personelu, ale jednocześnie musi pozostać konkurencyjny na rynku pracy – podaje OBOZ.UA, powołując się na autorów raportu.

Polska będzie potrzebować zagranicznych pracowników

Eksperci wskazują również na długofalowe wyzwania dla polskiej gospodarki. Starzenie się społeczeństwa ogranicza możliwości krajowego rynku pracy i sprawia, że zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy będzie utrzymywać się przez kolejne lata.

Jednym z głównych źródeł tej siły roboczej pozostaje Ukraina. Jednocześnie analitycy zwracają uwagę, że po zakończeniu działań wojennych sama Ukraina będzie potrzebowała znacznych zasobów kadrowych do odbudowy kraju. Może to w przyszłości utrudnić Polsce pozyskiwanie pracowników zza wschodniej granicy.

Wybrane dla Ciebie