Polski Bałtyk przyciąga Niemców. "Zwracają uwagę na detale"
Wojna w Iranie, odwoływane loty, rosnące ceny paliwa. Niemiecki "Bild" donosi, że przez niepewność związaną z tymi czynnikami tegoroczne wakacje nasi zachodni sąsiedzi będą spędzać chętniej w sąsiednich krajach, w tym w Polsce. Sprawdziliśmy więc u rodzimych hotelarzy znad Bałtyku, czy spodziewają się zatrzęsienia niemieckich turystów.
Dane Deutscher Reiseverband (Niemieckie Stowarzyszenie Turystyki - przyp.) wskazują, że tylko w 2024 roku udział wyjazdów Niemców do Polski w ruchu zagranicznym wzrósł z ok. 2 proc. do 2,8 proc., co oznacza kilkaset tysięcy dodatkowych przyjazdów. W 2026 roku trend pozostaje wzrostowy, wspierany m.in. czynnikami geopolitycznymi oraz łatwą dostępnością transportu samochodowego.
Wzrost cen paliwa, zakłócenia w lotach i niepewność geopolityczna związana m.in. z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz sytuacją w Cieśninie Ormuz sprawiają, że wielu Niemców na wakacyjny urlop 2026 roku coraz częściej planuje i wybiera podróże samochodem do sąsiednich krajów. Wśród popularnych kierunków znajduje się m.in. polskie wybrzeże. Miasta takie jak Świnoujście czy Międzyzdroje z pewnością nie mogą narzekać na klientów tej narodowości. Sprawdziliśmy, jak wygląda aktualny trend w hotelach w Zachodniopomorskiem.
To dlatego zachodnie wybrzeże Polski przyciąga Niemców
- Na obecnym etapie (wiosna 2026) poziom rezerwacji od gości niemieckich jest zbliżony lub nieznacznie wyższy niż w analogicznym okresie 2025, szacunkowo oceniam wzrost na poziomie ok. 5–10 proc. r/r (w zależności od miesiąca) - mówi dla o2.pl Katarzyna Zawadzka, director of sales & marketing z Wave Międzyzdroje Resort & Spa.
Zawadzka dodaje, że w przypadku sąsiadów zza Odry w ich ośrodku w Międzyzdrojach obserwują "większą dynamikę rezerwacji typu last minute oraz większą ostrożność w planowaniu długoterminowym". Wyjaśnia, że w Wave Międzyzdroje Resort & Spa goście z Niemiec stanowią "kluczowy segment klientów". Poza tzw. sezonem wysokim to często 30–50 proc. wszystkich gości.
Typowi goście z Niemiec to pary lub rodziny 40+ oraz seniorzy charakteryzujący się długością pobytu: najczęściej 4–5 dni, stawiający na wysoki standard, komfort, bliskość plaży oraz spokój. Bardzo istotnymi kwestiami przy wyborze destynacji i resortu okazują się strefa SPA & wellness oraz bogata oferta animacyjna, dostęp do natury (plaża, lasy, ścieżki rowerowe), wysoka jakość obsługi i infrastruktury, cisza, bezpieczeństwo, brak tłumów - mówi dla o2.pl.
Zawadzka przyznaje, że potencjał na sezon 2026, jeśli chodzi o gości zza Odry, oceniają w ośrodku jako wysoki. - Szczególnie w kontekście: rosnącej popularności "bliskich podróży" (short-haul travel), postrzegania Polski jako kierunku bezpiecznego i konkurencyjnego cenowo, jak i ograniczania dalekich wyjazdów przez część klientów - wyjaśnia.
Obsługa tej grupy jest przewidywalna i profesjonalna. Goście z Niemiec mają jasno określone oczekiwania, doceniają dobrą organizację i punktualność, zwracają uwagę na detale i jakość usług, dobrze reagują na komunikację w języku niemieckim oraz przejrzyste zasady pobytu - mówi Zawadzka.
Dlaczego Niemcy wybierają tak chętnie Pomorze Zachodnie? Kluczowe czynniki zdaniem Zawadzkiej to: bliskość geograficzna (łatwy dojazd z Niemiec), dostęp do Bałtyku i szerokich, czystych plaż.
Wybierają polski Bałtyk. "Goście z Niemiec to 80 proc. naszego obłożenia"
Portal o2.pl rozmawiał także z Anetą Kucierską, dyrektorką zarządzającą pięciogwiazdkowym Hotelem Hamilton w Świnoujściu. Według danych, jakie przytacza specjalistka, poziom rezerwacji od niemieckich gości na 2026 w ich ośrodku jest taki sam jak w roku 2025. Wynosi 75-80 proc.
Goście z Niemiec to 80 proc. naszego obłożenia, w sezonie letnim Niemcy to krótkoterminowe pobyty od 1-3 noce do max 5 nocy - single oraz rodziny z dziećmi, mamy też dużo Polaków, z czego bardzo się cieszymy i z niecierpliwością czekamy na nich co roku - mówi Kucierska.
Z kolei jej zdaniem goście z Niemiec wyróżniają się tym, że planują z wyprzedzeniem swoje wakacje, weekendy czy inny wypoczynek. - Niestraszna też jest im pogoda. Podczas deszczowej aury chętnie stawiają na Świnoujście - dodaje dyrektorka zarządzająca Hotelem Hamilton.
Według Kucierskiej, dwa czynniki wpływają na to, że Niemcy decydują się na przyjazd na Pomorze Zachodnie. - Myślę, że w tym momencie kluczową rolę gra konkurencyjna cena, a także bliskość granicy (ewentualnego powrotu do domu w przypadku np. zagrożenia militarnego, ataku terrorystycznego, pandemii itp.) - przyznaje.
Agnieszka Potoczny-Łagowska, dziennikarka o2.pl