"Prawie nic nie kupiłam". Wróciła z Biedronki i chwyciła za telefon
Sieć obiegają wpisy popularnej influencerki Marchewy 92. Tym razem postanowiła pokazać, ile zapłaciła w Biedronce. "Za kilka rzeczy prawie 70 zł" - spostrzegła.
Źródło zdjęć: © Facebook | marchewa92 królowa promek
"Co tu się właśnie stanęło?" - zapytała Marchewa 92 na początku facebookowego wpisu. Następnie zaznaczyła, że za kilka rzeczy zapłaciła blisko 70 zł.
Paragon grozy? Co się dzieje z tymi cenami? Prawie nic nie kupiłam, a do zapłaty prawie 70 zł - może cosik na śniadanie, może trochę czegoś na kolację i nic więcej. A gdzie obiad? Niby ten rabat jest. Nawet dość spory, bo prawie 25 zł, ale mimo wszystko i tak drogo. Was też przerażają ceny? - dociekała wymownie.
Nieco później raz jeszcze pokazała paragon otrzymany w Biedronce. "Oto ten sławny paragon grozy" - zaznaczyła.
Internauci reagują
W komentarzach odezwało się wielu internautów. Co piszą w reakcji na tę aktywność?
"Sama kawa pewnie blisko 70 zł", "Jest źle, bardzo źle", "A co to było w dzisiejszych czasach 70 zł... rzadko kiedy mam taki mały rachunek", "No niestety coraz drożej. Masakra. A będzie jeszcze gorzej. Ceny z tygodnia na tydzień szybują jak szalone", "100 zł teraz jak 10", "Dwie kawy to już spory procent zakupów", "Można zawsze zrezygnować z kawy i w to miejsce kupić mięso na obiad i warzywka" - czytamy.