Tylko 4 miesiące czekania na sanatorium. Sprawdź, gdzie jest najlepiej
Czas oczekiwania na leczenie uzdrowiskowe wyraźnie się skrócił, a w dwóch województwach pacjenci czekają średnio po cztery miesiące. Najnowsze dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują też, gdzie kolejki są najdłuższe
Najważniejsze informacje
- Najkrócej na wyjazd do sanatorium czekają pacjenci z woj. podlaskiego i warmińsko-mazurskiego: średnio 4 miesiące.
- Według NFZ średni czas oczekiwania na uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dorosłych w Polsce wynosi 7 miesięcy.
- Najdłuższe oczekiwanie dotyczy woj. dolnośląskiego, śląskiego i łódzkiego.
Czas oczekiwania na wyjazd do sanatorium w Polsce uległ zmianie. Jeszcze niedawno pacjenci musieli czekać nawet kilkanaście miesięcy. Teraz w niektórych regionach ten czas skrócił się do zaledwie kilku miesięcy. Jak podaje "Fakt", dzięki temu pacjenci mogą szybciej skorzystać z leczenia uzdrowiskowego.
Dla wielu osób to dobra wiadomość, ponieważ sanatorium, leczenie uzdrowiskowe i wyjazd na turnus pomagają poprawić zdrowie i samopoczucie. Krótszy czas oczekiwania oznacza szybszy dostęp do potrzebnej terapii.
Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że średni czas oczekiwania na wyjazd do sanatorium w Polsce wynosi około siedmiu miesięcy. Dotyczy to uzdrowiskowego leczenia sanatoryjnego dorosłych. W przypadku innych świadczeń czas oczekiwania jest krótszy. Wynosi on od trzech do sześciu miesięcy, w zależności od rodzaju leczenia i dostępności miejsc.
Załamanie pogody. Temperatura nagle spadła z 12 do 2 stopni Celsjusza
Według najnowszych danych średni czas oczekiwania na uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dorosłych w całej Polsce wynosi 7 miesięcy, a w pozostałych zakresach świadczeń od 3 do 6 miesięcy - potwierdził Paweł Florek, rzecznik NFZ.
Gdzie kolejka do sanatorium jest najkrótsza?
Z danych NFZ wynika, że najszybciej wyjeżdżają pacjenci z woj. podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego, gdzie średni czas od rejestracji skierowania do wyjazdu to cztery miesiące. Na drugim biegunie są województwa, w których oczekiwanie jest najdłuższe: dolnośląskie, śląskie i łódzkie.
Na koniec 2025 r. na potwierdzenie skierowania na leczenie uzdrowiskowe w szpitalu uzdrowiskowym oczekiwały 1 tys. 153 osoby, natomiast na potwierdzenie skierowania do sanatorium uzdrowiskowego oczekiwało 168 tys. 527 osób - czytamy w sprawozdaniu Rady Narodowego Funduszu Zdrowia.
Coraz krótsze kolejki do sanatorium sprawiają, że wraca temat tzw. karencji w sanatoriach. Chodzi o zasady, które określają, jak często można wyjeżdżać na leczenie uzdrowiskowe.
Obecnie obowiązujące przepisy sanatoryjne mówią jasno: o nowe skierowanie do sanatorium można ubiegać się dopiero po 12 miesiącach od powrotu z poprzedniego wyjazdu. Dodatkowo wyjazd nie może odbywać się częściej niż raz na 18 miesięcy.
Te zasady wyjazdu do sanatorium zostały wprowadzone w 2018 roku. W tamtym czasie kolejki do sanatorium NFZ były bardzo długie. Dla wielu pacjentów oznaczało to, że na kolejny turnus trzeba było czekać nawet 2–3 lata.
Wyjazd do sanatorium dla wielu osób jest szansą na poprawę zdrowia i regenerację organizmu. Jednak zanim pacjent trafi na turnus, musi przejść określoną procedurę. Wszystko zaczyna się od jednego dokumentu – skierowania na leczenie uzdrowiskowe.
Podstawą wyjazdu jest skierowanie do sanatorium, które wystawia lekarz. Może to być lekarz rodzinny lub specjalista, który oceni stan zdrowia pacjenta i uzna, że leczenie uzdrowiskowe jest potrzebne. Lekarz bierze pod uwagę m.in. choroby przewlekłe, stan ogólny oraz możliwość poprawy zdrowia dzięki terapii w uzdrowisku.
Po wystawieniu dokument trafia do NFZ, gdzie jest dokładnie analizowany. Fundusz sprawdza, czy pacjent spełnia warunki i czy wyjazd jest uzasadniony. Jeśli skierowanie na sanatorium NFZ zostanie zatwierdzone, pacjent trafia do kolejki oczekujących.